Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      PRACE TECHNICZNE   26.07.2017

      Na forum trwają prace techniczne związane z aktualizacja systemu. Za utrudnienia przepraszamy.

luna_

Użytkownicy
  • Zawartość

    201
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral

O luna_

  1. ptasi klucz

    dotyk czuły na ustach czuję że smutek ustał może wypleść dwa słowa się da tańcząc bólu nie czuję wiem że Was potrzebuję bo jesteście mą drogą do gwiazd sto nadziei w dal bije lecę... na łeb na szyję chociaż drogi początek piór brak słuchać jak grają świerszcze z łzą radości najszczerszą lecę - nie chcę już leżeć na wznak kiedy smutek w duszy nie chcę siedzieć w głuszy gdy nadziei braki patrzę w niebo na Ptaki... ...moje Kochane Ptaki... nie odchodzi się bez uśmiechu :) dla wszystkich Poetek i Poetów Kasia
  2. bad crash

    @Jerzy_Edmund_Sobczak Nie przejdę obojętnie. Manifest iskrzy złością i pogardą. To prawda, trzeba coś w tym kraju robić. Ty robisz coś na swój sposób- piszesz wiersze- świetnie to umiesz- trzeba- i w ten sposób budujesz autonomię. Ja też mam swój. Idę do ludzi i zanoszę im chleb. Bo nie ma komu. A że go sama go kiedyś zbyt wiele nie miałam- wiem co to znaczy. Najlepiej więc sobie w tej robocie po prostu nie przeszkadzać. Nie znam takich emocji. I jedyne co czuję to...wstyd. Za Ciebie. Ale tylko przez chwilę, bo mam w domu lusterko. I wiem kogo w nim widzę. Ten jedyny wiersz sobie zescreenuję. Resztę dobrego mam w sercu. Poczytam młodzieży na świetlicy jak mnie gdzieś znowu licho poniesie, a pewnie tak będzie. Młodzi ludzie wspaniale potrafią oceniać. Może się Komuś spełni "Sen o potędze"? Kto wie... Jestem wdową z dwójką małych dzieci i cały czas się borykam z problemami w tym autonomicznym państwie. Ale jeszcze stać mnie na to, żeby komuś pomóc a przynajmniej mu nie szkodzić. Jeżeli powiedziałam tu Komuś coś złego- przepraszam. Zrobiłam to nieświadomie. Jestem zbyt wrażliwą osobą, żeby przebywać na literackich portalach wśród Poetek i Poetów. Powodzenia Alchemiku. Katarzyna
  3. ...to żart jeno, żeby się tylko nikt nie obraził, jeżeli tak- usunę :)
  4. razu pewnego w starych opłotkach kuma do kumy poszła o świcie i gadu gadu przez dziury w deskach jak tu nie_mowie zaplanować życie -bo widzisz kumo dyć nie umie przecie jeno wielkim nosem i palcem wskazuje a wiesz o co zawsze chodzi mi kobiecie inny każdej nocy i niech obskakuje- i jak uradziły dumne kumy z siebie tak za dzieło wzięły się z południa zaraz który to dziś w nocy u nie_mowy legnie a najlepiej będzie wsadzić wszystkich na raz i jęły wybierać który podpasuje i jakie wesele wyprawić biduli -na tego spojrzała tego podskubuje na tego znów leci bo czasem przytuli temu zawinęła kieckę gdzieś na sianie a tamtemu dziurę w portkach załatała temu z prześcieradeł znów zrobiła pranie tamtemu siekierę- nową- w łapy dała a ten będzie dobry bo japa czerwona jakby z kontynentu czasem rzeknie słowo ogląda się za nim pewnie już z nim spała miała wszystkich we wsi choć była nie_mową tamten znów przepięknie ścięty na jerzyka a ten pełną kieszeń ma złotych talarów z tamtym znów na boso po krzakach pomyka a ten czasem zajrzy do jej wieeeelkich garów ja ci mówię kumo ona wszystkich kocha i przy każdym przecie nogi w gotowości wybiera ich sobie za pomocą nocha ja już palców nie mam zgryzione z zazdrości a że z każdym pewnie już przecie- po słowie trza wesele robić szybko jak należy może pod tą gruszą wianek z siana zrobię - i zaczęły kumy z szczęścia zęby szczerzyć no i się zaczęło weselicho wieeeelkie pod gruszą ogromną gdzieś przy stogu siana żeby w noc poślubną wszystko było pięknie -a na deser jeszcze dołożym kapłana- noc przyszła i sianko wiaterkiem pachniało kolejka do stoga już stoi z ogonkiem kumom ze wzruszenia serce jeno drżało więc paznokcie gryzły czy idą porządkiem i już wszyscy stoją nie_mowa na stogu czeka zachwycona- kumo toć jak bajka- no i wszyscy razem zawijają kieckę patrzą z obrzydzeniem- nie_mowa ma... skończone wesele męże poszli sobie coś bredząc po cichu o spaniu z swym łóżkiem a nie_mowa wstała mówiąc- co ja zrobię- i zjadła ze smakiem niepryskaną Gruszkę
  5. brrrr...

    @Maciej_Jackiewicz :) postaram się poprawić formę. Dziękuję za wypowiedź Macieju
  6. brrrr...

    @Basia_Malic Dziękuję Basiu. Tak zrobię, może kolejny będzie lepszy.
  7. gwiazdozbiór

    gdzieś w lochach kaplic i starych kościołów z barłogów brudu i głodu i nędzy wyłonił się brudny w podartych łachmanach samotny bez chleba dachu i pieniędzy nie wiedział skąd przyszedł i nie widział celu kradł chleb i pił wodę z przykościelnej fosy milczący i smutny choć wśród ludzi wielu w kloszardzich łachmanach obdarty i bosy i nie wiedział czemu świat w sukni kolorów drzew zielenią błyska i spokojem nieba smutnymi oczami wypatrywał wzorów światła wśród obłoków światła w cieniu drzewa i razu pewnego kiedy noc minęła małymi stopami stanął na bezdrożu z twarzą do zachodu gdzie horyzont cięła linia topiąc słońce w ziemi ciemnym morzu i tak wciąż do przodu wschodem depcząc cienie na zachód parł ciągle w jego oczach światło blaskiem wciąż iskrzyło dziecięce spojrzenie które nawet w świetle księżyca nie blakło szedł choć stopy rosły i cień się wydłużał zahaczał o drzewa i przydrożne knieje wytrwale na zachód- spojrzenie w nim nurzał w słońcu cel swój widząc co duszę rozgrzeje nie patrzył do tyłu wstawał szedł do przodu mijały dni lata i wschody wyblakłe wędrowiec do światła szedł i nie czuł głodu i nie wiedział tego że sam stał się światłem cień głaskał przechodniów szli za nim w milczeniu depcząc z wschodem cień swój zmierzając do słońca a on wciąż samotny jednak w iskier lśnieniu szedł lecz coraz wolniej i upadł na końcu i skierował wtedy w ostatnim oddechu wzrok za plecy swoje odcisk stóp zobaczyć i tłum ujrzał który ciągle bez pośpiechu szedł- a za stopami trakt się zaczął znaczyć błysnął snopem iskier- światło nie wyblakło i tłum iskrą błysnął wytrwałą i jasną i duch wzleciał w gwiazdy choć ciała zabrakło świecić nocą kiedy wszystkie światła zgasną
  8. Opowiadaj

    @nAzGuL22 Popieram Basię, chociaż wiersz mi się podoba. Komentarz "wyjęła" mi z ust maria _bard. Swoją drogą po przeczytaniu Jej słów zawsze przed oczami staje mi Stefan VI... ot takie luźne skojarzenia... tylko nie bierz "do siebie" Mario, nie mam na to wpływu
  9. do_pełnia_cz

    @Jerzy_Edmund_Sobczak :) Pewnie, że masz wiersze :) Toć Poetą jesteś :) W niektórych z nich błąka się swoboda języka. Uwielbiam to w poezji. Pisać będę. Lepiej, czy gorzej, ale tradycyjnie- kartka i długopis :) A czytać? Chyba jednak stanowczo wolę "martwą" poezję :) Ciągle jest we mnie jeden z wierszy, który tu przeczytałam. Było w nim coś "po za". I właśnie do mnie dotarło: jeżeli Ktoś czegoś nie umie zrozumieć- najlepiej to a priori- opluć, przekreślić i wyeliminować. Ot świat współczesny. Wiersze? Niektóre są takie, że "mówią" bez słów. Między wersami błąka się to, czego nie umiemy nazwać. Na co nie ma słów w słowniku. Nagle dotykają wszystkiego jednocześnie. I człowiek "czuje" to co Niewidzialne mimo, że Tego nie umie zrozumieć. Ot taka refleksja mi się wymknęła na koniec. Jakieś bezwierszne, błąkające się myśli... A teraz... nie żałujecie sobie... Kasia ustawiliśmy prowizoryczne ściany światło kłuje w oczy i wchodzi pod skórę stajemy w ogniu zdania pękają jak kryształy w atmosferze niespójności unosimy się nad zgliszczami siebie w locie próbując łapać pojedyncze słowa nastąpiło jesienne przesilenie ale to już nie to lato nie ta jesień świat przygarnia nas jak sieroty bez wzruszeń rozpalając iskrą jedynie zagubione spojrzenia...
  10. ballady gwiazd

    a one płoną iskrami jak oczy choć w kłębach smogu przed wzrokiem ukryte śpiewają pieśni niosą w sen pomroczny obrazom powiek co w ciszę spowite nagle świat znika we mglistych wspomnieniach na mlecznej drodze bez imion bez twarzy unosi przestrzeń w lekkich ruchów drżeniach gdzie nie ma świata i życia ołtarzy w drodze donikąd świadomość się gubi wyciąga dłonie lecz ramion już nie ma i w nozdrza bucha znany odór trupi i nagle zewsząd padają spojrzenia gdzieś zaszedł duchu w które kręgi piekła senność bezduszna wessała ciemnością w suknię bezruchu cię bladą oblekła ściskając mocno by była jednością patrzą na ciebie w milczącym cierpieniu które się w jedne przemieniło oczy zamilkły usta w spokojnym westchnieniu i wpadasz w ciemność niewidomej nocy gdzieś tam na wschodzie przedziera się słońce mrok spycha w przepaść i oświetla drogi czas znaczy przestrzeń początkiem i końcem na zachód zmierza mglisty i złowrogi a one płoną iskrami jak oczy choć w kłębach smogu przed wzrokiem ukryte śpiewają pieśni niosą w sen pomroczny obrazom powiek co w ciszę spowite
  11. brrrr...

    homo_sapiens gdzieś w wielkim świecie odmarzł i w kraju go znajdziecie a że zima gacie marne z wielką dziurą z przodu fizjologia w mózg zajrzała- choć z epoki lodu i nie miał Bidulek nawet w dziurze czucia więc załatał trochę choć Gumą do Żucia
  12. do_pełnia_cz

    wpadłam tylko uzupełnić... https://www.youtube.com/watch?v=UDC9nvzprMQ
  13. do_pełnia_cz

    https://www.youtube.com/watch?v=U0vB1ljGyzU Złego licho nie bierze :) Życzę Wszystkim weny :)
  14. do_pełnia_cz

    @Wit_Old dzięki tato :) dla mnie ma znaczenie i co? więcej pytań nie było, więc nie ma odpowiedzi :) (to na wesoło, żebyś sobie czasem nie pomyślał... ot i znów mi się w oczach chochlik zapalił- i nie dzięki Tobie, żebyś sobie nie pomyślał także:) a teraz już sio, sio i bierz się za długopis :) Następny...
  15. do_pełnia_cz

    @Marlett Dziękuję Marlett. Trzymaj się ciepło :)
×