Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Zawartość

    304
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Ostatnio na profilu byli

386 wyświetleń profilu
  1. Tak napisałem w pierwszej wersji " Gdy szarość życia otwiera drzwi " , ale zmieniłem. Zgadzam się z Tobą. To nie była "dobra zmiana". Dzięki.
  2. Czas szybko płynie burzliwą rzeką I dzień za dniem, ucieka w mrok Dziś jeszcze frunę i patrzę w słońce Jestem szczęśliwy, nie ronię łez I ciągle wyżej, wyżej wciąż w górę Prawdziwe życie jest pośród chmur I tak jak Ikar, skrzydlaty nagi Frunę na oślep, w gorący żar Słoneczny promień, topi wosk skrzydeł Nie czuję spadam, wśród pragnień mgły Tak ginie młodość, marzenia nasze Gdy szare życia, otwiera drzwi
  3. Co prawda nie przeczytałem do końca, wymiękłem chyba w połowie, ale to mi wystarczyło. Wydaje mi się, że zdrowo przyjebałeś najprawdopodobniej głową w coś twardego. Cóż Ci mogę radzić - noś kask. pozdrawiam
  4. Dobre. Jestem pod wrażeniem. pozdrawiam
  5. Tamten wieczór wciąż pamiętam Było zimno padał śnieg Za mnie karty los rozdawał Czemu rozdał mi nie fer? Miałaś w oczach nieba błękit Ja wpatrzony jego blask Pijany nie zauważyłem Że na twarzy zarost masz Potem hotel znów alkohol Dalej nie pamiętam nic Obudziłem się zmęczony A ty mówisz jeszcze raz Wytrzeźwiałem w siedem sekund Zaraz ulotniłem się Chciałem szybko to zapomnieć I się ukryć Bóg wie gdzie Każdy z nas, nie raz nawalił się A potem jutro jest a potem jest nam źle Najgorzej wtedy jak nam później czegoś brak I problem duży jest, bo wyszło coś nie tak Za dwa dni zauważyłem Że mi bardzo czegoś brak I zacząłem ciebie szukać Mało mnie nie trafił szlag Po manifach ciągle biegam Tęcze na koszulce mam Policjanci nie chcą pomóc Muszę szukać ciebie sam W Słupsku byłem już trzy razy Ale nie znalazłem Cię W magistracie też szukałem A tam nie miałbyś tak źle I nie mogę cię zapomnieć W sercu gorzka zadra tkwi I tak szukam cię wytrwale No, bo portfel zginął mi Każdy z nas, nie raz nawalił się A potem jutro jest a potem jest nam źle Najgorzej wtedy jak nam później czegoś brak I problem duży jest, bo wyszło coś nie tak
  6. Postczłowiek jest zwolennikiem poprawności politycznej. Postczłowiek niedługo adoptuje dwudziestoparoletnie dzieci - uchodźcy z Syrii. Postczłowiek niedługo nałoży turban i podda się eutanazji, bo to bardzo ekologiczne rozwiązanie. Ciekawy kierunek. pozdrawiam.
  7. Nie jesteś jedyny niestety. pozdrawiam
  8. OK. Ale na wersję z muzą poczekasz trochę dłużej - to nie zależy tylko ode mnie. pozdrawiam
  9. Oj Waldemarze chyba się nie rozumiemy. Skąd ten konfrontacyjny ton. Zamiast przeanalizować problem przystępujesz od razu do ataku. W poezji nie ma demokracji i nie decyduje głos większości, większości często się myli. A to ze Pani Maria różnie ocenia różne utwory - jej prawo. Pewnie się na tym zna. pozdrawiam.
  10. Dziękuję. To miał być taki rockowy tekst, ale znowu za szybko pisałem i ta końcówka faktycznie do poprawy. Pozdrawiam
  11. Nie wiem czy jest stosowne komentowanie komentarzy, ale przypadkowo przeczytałem i pozwól Waldemarze, ze się wypowiem na temat uwag M. Bard. Pisze od czterech lat i jeszcze nie odważyłem się nazwać moje teksty wierszami, a zamieszczam je tu po to by za kilka lat , mam nadzieję napisać wiersz . Robię to po to, żeby poprawić warsztat i czegoś się nauczyć . Wszystkie uwagi przyjmuje z pokorą, bo przecież nie jestem poetą. Ty natomiast zachowujesz się jak celebryta .Bez urazy, ale takie odnoszę wrażenie. Niestety muszę przyznać rację M.Bard. Większość Twoich tekstów zakwalifikowałbym do tzw. złotych myśli Papy Smerfa - rozważania na tematy oczywiste, a poezji w tym nie widać. To że tłumy szaleją czytając Twoje teksty o niczym nie świadczy. Na koncertach Disco Polo są znacznie większe tłumy niż na imprezach poświęconych Osieckiej czy Młynarskiemu. Czy utwory zespołu Weekend są lepsze od piosenek Ewy Demarczyk. Chyba nie , ale są bardziej popularne. Dlaczego? - sam odpowiedz. A mieszanie do tego polityki nie jest na miejscu. Wygrywają nie najlepsi ale... . W Niemczech wybory kiedyś wygrał Adolf H. i to demokratyczne . Trochę pokory Waldku Pozdrawiam Andrzej
  12. Idę prosto, szarą drogą, ona twarda jest Nie wiem dokąd, lecz wiem po co ciągle muszę iść Mijam ludzi, puste twarze, monotonny step Mam nadzieję, że odpowiedź może znajdę dziś Będę patrzył w oczy słońcu póki stracę wzrok Będę szedł w kierunku światła póki będę mógł A jak światło w końcu zgaśnie i zapadnie mrok Powiem nie ma przeznaczenia, nie istnieje Bóg Idę wciąż i sam się czuję, jak bezdomny pies Ciągle wierzę, że na końcu nie zawiodę się Patrzę w słońce, nocą w gwiazdy, co poprowadzą mnie Szukam miejsc gdzie jest lepiej, gdzie się żyć też chce
  13. Ksiądz, czy burmistrz stawka jedna Ja każdemu daję szczęści Chudym, grubym czy szczerbatym Byle portfel mieli pełny Młoda, ładna wykształcona Robię to, co naturalne I wyrzutów żadnych nie mam Czasem to jest nawet fajne Alfons jest mi nie potrzebny Chroni mnie lokalna władza Płacę haracz własnym ciałem Dla mnie cena ta jest mała Jeszcze parę zer na koncie Wtedy zmienię mą profesję Szybko wejdę na salony Ale czy to będzie lepiej Większość dziś sprzedaje duszę Ja sprzedaję tylko ciało Tłumy mężczyzn uszczęśliwiam Czy na niebo to za mało? Dzisiaj wielcy tego świata Też się kurwią dla pieniędzy Oni szczęście sobie dają A ja daję szczęście innym Ksiądz, czy burmistrz stawka jedna Ja każdemu daję szczęści Chudym, grubym czy szczerbatym Byle portfel mieli pełny Młoda, ładna wykształcona Robię to, co naturalne I wyrzutów żadnych nie mam Czasem to jest nawet fajne
  14. Bardzo trafnie to ująłeś. Około 2000 lat temu pewien cieśla powiedział " Kto jest bez winy nich pierwszy rzuci kamieniem" ( czy jakoś tak) - nawiązuję do komentarzy. Ja to tłumaczę parafrazując Pietrzaka " To takie miejsce, taki kraj". Wyrwane z kontekstu brzmi zupełnie inaczej. A dla Ciebie wersja oryginalna z ukłonami. pozdrawiam
  15. Miły komentarz. Dziękuję. pozdrawiam z upalnego Pomorza.