Bronisław_Muszyński

Użytkownicy
  • Zawartość

    1478
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    3

2 obserwujących

Ostatnio na profilu byli

893 wyświetleń profilu
  1. . zmoczony wróbel oczekuje na słońce - deszczowy ranek
  2. Z mroków mętnej przestrzeni wyrasta nowy przekaz. Obrazem światłocieni przedziera się nieśmiało w głąb umysłów ludzi. Aż wreszcie nas obudził blask tysięcy świec ku niebu podniesionych. Widok Białego Orła i jego korony przypomniał, kim jesteśmy dla siebie i świata. Wśród nas nie znajdzie miejsca nowe prawo kata łamiące Konstytucję, które Polskę przekształca w kaukaską Kałmucję zależną od sąsiada. Musimy jeszcze sobie wiele trudu zadać by stanowczo, lecz godnie odsunąć od władzy tych, co w obłudzie kłamstwa są obleśnie nadzy... .
  3. . zamki na piasku opustoszała plaża - dawne wspomnienia - milknące szepty wiatru przy zachodzącym słońcu
  4. Dziś bałwan z tutejszego `Foruma` pomyślał, że limeryk wydumał. W gniotach z swojej kolekcji nie odrobił on lekcji. Więc wciąż zgrzyta. Niczego `nie kuma`...
  5. . Łańcuchy świateł, tysiące ludzi przeciw PiSowskiej dziś polityce. Naród się wreszcie ze snu obudził, gdy Sejm przekroczył wszelkie granice. A wśród tysięcy demonstrujących coraz to więcej jest już młodzieży, która w przyszłości będzie się mierzyć z dorobkiem dzisiaj ją budujących. Rządzącej grupie zapewne szkodzi taki ich udział w ulicznych wiecach. Więc pewno JarKacz będzie zalecał by specustawę kolejną zrodzić. A w niej zapisać mocą PiS posłów pobór do wojska w imieniu prawa, czy też odtworzyć dziś dawne ROP-y. Rosja się cieszy. Kreml bije brawa... Tak bowiem skłócić znów Europę, jak czyni z Polską Zbawca szalony, armia Stirlitzów gruzińskim tropem by nie umiała. Powstaną WRON-y... ... ROP - Rezerwowe Oddziały Policji (w PRL - ROMO) WRON - Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (kopia z PRL)
  6. (...) pamiętam - przed pół wiekiem - w mych beskidzkich lasachżyłem sobie swobodnie. Młodzian na wywczasach (...) . - Co ja zatem wspominam z tamtych dni wciąż rzewnie? - żal, gorycz i porażkę, które tkwią wciąż we mnie jako człowieka walki. Który nieco później chciał zyskać coś dla Polski. Bez własnych wyróżnień... . Dziś, widząc co dzień pionków tamtejszych wydarzeń, nie mogę być wciąż obok, dla dawniejszych marzeń... Hipokryzja partyjna obecna u władzy, jest dla mnie czymś okropnym. Oni kłamstwem nadzy...
  7. Pewien gość, co hołduje wschodnim obyczajom, i na nich dziś zamierza rządy swe budować chce, aby Polskę właśnie przybliżyć tym krajom, a szczególnie do Moskwy. Kreml ma tu panować. . Wszelkie więc poczynania, które od lat wielu kierować mają Polskę właśnie w tamtą stronę, przeprowadza z uporem godnym tego celu - i już mu słów brakuje na swoją obronę. . Wyzywa coraz ostrzej swoich oponentów, odbierając im godność zwać się Polakami, sam swojej krwi się wstydząc i jej elementów, spokrewnionych od wieków z ruskimi żydami. . Nic mnie tu nie obchodzi jego pochodzenie, lecz niech wreszcie zrozumie, że sam jest łajdakiem, i nie ma prawa sądzić na polskim terenie obywateli Kraju z Białym Orła znakiem.
  8. . Opowiem tu historię mrożącą krew w żyłach, kiedy to byk SUWEREN (a tak właśnie zwany) odwróci bieg wypadków na Plaza de Toros. Matador JarKacz mniema, że niepokonany zakończy wnet korridę. Lecz czeka go horror. SUWEREN go stratuje. Ochrona się skryła... . Jego to picadores oraz banderillieros uciekną z pola walki, widząc co się dzieje. Więc z oprawcy JarKacza strachu pot się leje, a nie ma gdzie się schować... Brak pomocnej dłoni; nikt go nie chce ratować. Nic go nie uchroni przed haniebnie kończoną, tą jego karierą...
  9. - uważam inaczej, lecz ani myślę ignorować komentarza...
  10. - mnie bolałaby bardziej świadomość, że nie jestem sobą w swoich wypowiedziach...
  11. - mieć a móc... to stanowi pewną różnicę (jak w reklamie) Pozdrawiam
  12. # wciąż tu jestem i nadal być zamierzam, dopóki żyję . chcę bowiem wypowiedzieć to wszystko, co czuję całym swoim jestestwem, w danym momencie swojej ścieżki przez życie . niezbyt obchodzą mnie opinie dotyczące moich przemyśleń, czy trafności sformułowań . niech będą one traktowane jedynie, jako moje, osobiste znaki dzisiejszych dni; czasu budowaniu przyszłości dla kolejnych pokoleń . inni niech sobie oceniają inaczej - wolno im - ja natomiast pozostanę przy swojej opinii, która to wielokroć już była opluwana, obrazem właścicieli tejże jadowitej śliny - nie mnie samego -
  13. Wy, pozoranci zacnych zalet; fałszem karmieni w znanej sekcie, jesteście dani nam za karę. - Polak znów głupi po korekcie... . On już zapoznał RP czwartą, kilka lat temu z władzą PiS-u; co przecież była nic nie wartą - plamą stęchłego życiorysu... . Nadal mamicie `dobrą zmianą` `ciemny lud` który wierzy w cuda, lecz z coraz mniejszym przekonaniem - widząc, że wam się to nie uda. . Taki więc morał z tego płynie: stęchły życiorys pachnie trupem, więc tu na wizji, a nie w kinie możecie mnie całować w... jupę
  14. . Hen... od morza po góry, na sporym obszarze, żyją różne gatunki stworzeń z tego świata. I jak opisywali dawni bakałarze; nigdy w swoim gatunku brat nie gnębił brata. Teraz to się zmieniło nad wyraz boleśnie, gdy w końcu wiatr wolności przywiał im swobodę. I wielu nagle - naraz - na jawie, nie we śnie, zamieniło się w zwykłą, ot.. po prostu trzodę. Spora grupa baranów - chociaż to nie trzoda, żyć chce tutaj inaczej niż zapowiadała. Obiecują też innym, że czeka nagroda gdy pójdą razem z nimi. Fałszu nutka cała. Bo przecież panowali już w calutkich włościach, nie wykazując żadnych ku temu zdolności. By po dziesiątkach wielu dla innych przykrościach, oddać władzę rządzenia. Ku wszelkiej radości... Dzisiaj znowu pazerne koryta barany, chcą zagarnąć dla siebie wszystko, co się uda. Ten sam też tryk przewodzi. Na niego skazany byłby cały zwierzostan. Gdy uwierzy w cuda...