• Ogłoszenia

    • Mateusz

      Konkurs poetycki   04/30/2017

      Zapraszamy do udziału w konkursie poetyckim: http://poezja.org/utwor/156891-konkurs-poetycki-na-pomoc-gin%C4%85cej-mi%C5%82o%C5%9Bci/

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje najbardziej lubianą zawartość od 04/08/2017 we wszystkich miejscach

  1. 7 likeów
    spójrz księżyc co noc sobie wschodzi nikomu się jeszcze nie znudził srebrzone korale z zachwytów poecie na oczy nawłóczył więc wieczór i noc nawet całą przewieszał je kartce papieru czarownie miłośnie bo dla niej misterniej nawlekać już nie mógł aż zbudził się dzień lawendowy zbyt długo z księżycem wzdychali i popiół pozostał na biurku bo wiersz się ze wstydu sam spalił
  2. 7 likeów
    Jeszcze tylko ten jeden policzek, jeszcze szpilka i ust cierpkich grymas. Jedno słowo rzucone, by później mieć od czego milczenie zaczynać. Jeszcze trochę słodyczy nie w porę by zakleić sumienie bełkotem. Ja poczekam, jestem cierpliwa moje szczęście przełożę na potem.
  3. 6 likeów
    Stary kogut, co lubił stada młodych kure(...), przeczytał raz w gazecie nowiny ponure, że viagra wycofana już z wolnej sprzedaży i na receptę tylko dla płodnych gówniarzy, więc głosem Starszych Panów kur pieje w żałości: „Ratunku!” i: „Na pomoc ginącej miłości!”
  4. 6 likeów
    Kiedy Wena zamilkła zmrożona pustką białej kartki Pióro zapomniało alfabetu Myśl zasnęła utrudzona codziennością tylko Marzenie ciągle czujne obawia się jeszcze, że pozbawią je skrzydeł na szczęście trwa niezmiennie
  5. 6 likeów
    Cóż, że cioci imieniny i że goście lekko spici, ja ich wierszem zaszokuję, poetyckie rzucę wici, stworzę tutaj, tak od ręki, dzieło Panteonu warte, nic, że trudy, nic, że męki, vivat ja, e viva l’arte! Lecz nie wyszło nic z zamiarów, strofy ledwo rozpoczęte pośród pijackiego gwaru padły w kąt na kartce zmiętej. Wiersz, co mógłby w antologiach ochów, achów być przedmiotem, teraz w starym gdzieś brulionie nieskończonym leży gniotem, wpół przerwaną wypociną na zszarzałym już papierze, porzuconą w kąt szuflady. .Nie rozumiem, nie uwierzę, nie chcę wierzyć, ale teraz, wśród rozpaczy i zamętu - nie skończyłem – myśl mnie zżera, gdyż zabrakło mi talentu, bo zabrakło siły sprawczej, co poezję w strofy wiąże zwanej Weną – ścigam babsko, ale czy dogonić zdążę? Mam ją, już uspokojony, brak talentu? Śmiechu warte... wiersz przed Wami już skończony, vivat ja , e viva l’arte!
  6. 6 likeów
    ciut ponad czaszką zajmuję miejsce pod którą wizje nieokiełzane fabuły niosą sekwencje wszelkie w en-wymiarowym płynnym ekranie przychodzą nieraz komedie tworząc erotyk dramat bywa że horror nie zawsze zgodne z intencją bożą kreują problem nigdy nie koją stale wybieram najistotniejsze trzymając ryzy wolę napinam pełna pokory jak dawne gejsze jasna i czysta chyba niewinna
  7. 6 likeów
    Na przechadzkę młody wąż Wypełzł sobie w noc majową, Miękko mchy łaskoczą brzuszek, Aż tu spotkał cud jeżową. Ona lekko przestraszona W kłębek się zaczyna zwijać, A tu pręży się i mizdrzy W gadzim tańcu przed nią żmija. Pomyślała, więc jeżowa, Noc czarowna, księżyc świeci... Może trochę jest obleśny Ale chcę mieć z wężem dzieci. I znaleźli cichą przystań Długi rów, lecz za to ciasny Tam urodził im się synek Dostał imię - drut kolczasty.
  8. 5 likeów
    Koszmary dnia wykrzyczę w twarz nocy. Nie zaadresuję najżarliwszych modlitw. Uniesienia słowem zatrzymane zostawię koneserom celulozy. Wiązkę niespełnionych marzeń zarzucę na plecy i odejdę... w nową nadzieję.
  9. 5 likeów
    mówisz że jesteśmy związani na zawsze miłosnym węzłem wypiłeś moją krew wampirze i jeszcze chciałbyś więcej
  10. 5 likeów
    anioł z obrazka będzie stał na mostku i chronił dzieci czy zostanie strącony jak poradzą sobie beze mnie kiedy boli nie płaczę uśmiecham się gdy nie była akcja sprzątamy korytarz wiem jednego z nas znowu mniej lalkę która mówi dam Małgosi Janek dostanie scrabble bo on jest mądry i zna wiele słów mam jeden problem czy poznam mamę w niebie przecież i ona i ja będziemy starsze a na ucho ci powiem nie lubię wierszyka który zaczyna się idzie rak nieborak rozumiesz dlaczego anioł stał z opuszczonymi rękami i nic nie miał na swoje usprawiedliwienie
  11. 5 likeów
    Jam mąż twój niewiasto jedyny kochany co z domu do świata cię wywiódł od mamy nie będziesz mnie wzywać do garów daremno ni chłopów mieć cudzych nie będziesz przede mną zabijać nie będziesz mnie wzrokiem niestety gdy głowę odwrócę do innej kobiety nie wolno ci mojej przeliczać gotówki z portfela mojego nie skradniesz ni stówki nie będziesz pożądać kolegi mojego ni odeń przyjmować prezentu żadnego ............................................. to twoja powinność w dzień zwykły i święta gdy tego dopełnisz do łoża bądź wzięta
  12. 5 likeów
    męczył się razu pewnego z wierszem co nie chciał wychodzić bo wiersz miał być wiekopomny wybitny wybitne rodzi i tak to bywa niestety wnioskiem wypada oświecić kiedy za mały artysta z dużym natchnieniem chce dzieci
  13. 5 likeów
    twoja poezja mnie nastraja u wrót tajemni żyć mi przyszło, kiedy posłyszę jej kamerton tak nagle się rozjaśnia wszystko gdy nuty w słowa pooprawiasz nie mogą w miejscu mnie utrzymać, więc kobrą wznoszę się ku górze szamańskie sztuki znasz, zaklinacz całego świata roztęsknienia znowu żeś miły naprzynosił czemu za każdym razem mówię, że mi za mało, że nie dosyć
  14. 5 likeów
    Ach Ty, wspaniała, piękna Kobieto, z żebra Adama skarbie stworzony, myśli królowo, życia podnieto, wzorze cnót wszelkich niedościgniony! Jakże to robisz, Ty Tworze Boski, że my biedacy, nieszczęsne chłopy przy tobie wszystkie gubimy troski, mylimy ślady, tracimy tropy, jak bezrozumne, lecz wierne psiaki za Tobą zawsze, za Tobą wszędzie, patrząc na dane przez ciebie znaki, nie baczni tego, co z nami będzie. Ach Ty, Kobieto, piękna bogdanko, jakżeś ty mądra, czuła i miła. Tyś dla nas Matką, Żoną, Kochanką; żebyś tak jeszcze ciut mniej mówiła...
  15. 4 likei
    Płyty, pomniki, katakumby, nazwiska daty ziemskich lat. Cisza i spokój, który mógłby marności zgniatać, cofać czas. Irracjonalne się wydaje; w meandrach jaźni obraz tkwi, bliscy jak żywi, ich zwyczaje, czuć atmosferę tamtych dni. Oczy przyciąga jędrna zieleń, świdruje uszy gwizdem kos, wrony w konarach niczym cienie, ostatnich modlitw dobiegł głos. Rangi, tytuły, stanowiska, jak gdyby tu znaczyły coś. Groby poetów - cicha przystań, przytulił parkan, tak chciał los. Tam zasłużonym dano miejsce, za życia ręce myli krwią. Ci utrwalali władzę wszędzie; bohaterami nadal są? Pojazd wśród grobów się przemyka, kilometr z hakiem ciężko iść, więzy rodzinne i etyka przypomnieć pacierz każą dziś. Znicze płonące, kwiaty obok, kamienie niosą cichy szloch. Czy to nad zamarłym, czy nad sobą, a któż wie nad kim łez tych gros? Gdy pakiet zadań się wypełnia i ziemskich dróg dobiega kres, ciało jak kokon wchłania ziemia zaś motyl dusza w wszechświat mknie.
  16. 4 likei
    Jakże długo, Pani Miła, zła fortuna pozbawiła mnie kontaktu z respondentką tak wspaniałą. Jak jasności w noc polarną i ochłody w chwilę skwarną, tak mi, Pani, z Tobą więzi brakowało. Przez tak długi czas milczenia człowiek się poważnie zmienia, więc, że tracę – wreszcie dzisiaj zrozumiałem. Jak spragniony łaknie wody, a pies wierny chce nagrody, tak kontaktu mnie potrzeba z ideałem . A więc piszę - Blasku Słońca, proszę, błagam- nie odtrącaj, przecież dla mnie dzisiaj sprawą jest niezbędną, abym – świadom ułomności, dla naprawy, dla mądrości, kontakt miał z osobą tak jak TY – bezbłędną.
  17. 4 likei
    Drogi Kolego, być może, że Twoje "dzieło:" jako "zajawka" jest po stokroć, a może i więcej lepsze, pragnę jednak przypomnieć, że znajdujemy sie na portalu literackim, a nawet więcej - poetyckim, stąd pod tym kątem rozpatrując Twój tekst należy ze 100%-wą pewnością stwierdzić, że technicznie jest na niedopuszczalnie niskim poziomie, treściowo kompletnie chaotyczne, a miejscami u bardziej wrażliwych może wzbudzać odruch wymiotny. Oczywiście rozumiem, że zależało Ci na tym, aby ścierwojadom obrzydzić ich naganne zwyczaje w dziedzinie zaspakajania głodu, ale wątpię w sukces takimi metodami głoszonych zasad, tym bardziej, że nie importujemy świnek z Indii. Szanuję w pełni Twoje prawo do głoszenia własnych poglądów, jeśli jednak chcesz to robić na portalu literackim, to staraj się, aby było to zrobione na poziomie dla tego portalu odpowiednim, Ta sama treść podana na odpowiednim poziomie z pewnością uzyskałaby lepszy efekt w propagowaniu bliskiej Ci idei.
  18. 4 likei
    hej na pomoc na pomoc na ratunek miłości krzyczał lider z mównicy do zrzeszonych i gości nikt nie płakał nie kruszał nikt nie topił przyczyny to był zlot miłośników pełzającej wciąż zimy
  19. 4 likei
    Wyrastają, nie wiemy kiedy by nas wynieść wysoko w przestworza. Obracają problemy w niebyt. Czyżby ścieżki Najwyższy prostował? Z góry łatwiej ogarnąć całość, w perspektywie się wdzięczy mamona a wszystkiego, jak zawsze - mało. Własną chytrość, kto dzisiaj pokona? Więc etykę schowała kieszeń, a na krzywdzie najłatwiej zarabiać Ale co to? W dół szybko lecisz. Ktoś je ukradł? Czy może je zabrał? Kiedy zechcą – w mig się pojawią, dopilnują byś cudów dokonał. Lecz potrafią zaniknąć nagle wtedy spadasz i gęba stłuczona.
  20. 4 likei
    Mieszam Historii tyle mylę się... ciebie mylę widzę twoją twarz sprzed lat choć stoisz tu i teraz Boję się Wróciłem ...czy wychodzę a jeśli tak to gdzie byłem jesteś znów czy na nowo twój miraż? Rozterka kto na mnie z lustra zerka Kim jest ? Domyślam się choć tych Historii tyle mieszam i znów się mylę i niżej i niżej chylę
  21. 4 likei
    Pewna Kłoda z Otwocka jęknęła żarliwie: Ach, drąż mnie! Ach, rozrywaj na strzępki, mój Grzybie! A Grzyb na to: Amore! Kładź się, Laska, zrzuć korę! Hmm…. Wyglądasz dosyć leciwie…
  22. 4 likei
    kiedy wreszcie się dowiem jakie myśli natrętne kradną sen i niepokój sączą w życie codzienne brzemię wiedzy udźwignę los smakując do głębi czarą gorycz wyleję marzeń dzban się zapełni głucha, obaw rozsądku nie chcąc słuchać po czasie będę trwała z nadzieją ćmy krążącej w impasie
  23. 4 likei
    To jest forum, mocium panie, możesz zebrać zwykłe lanie, gdy ku chwale tylko zerkasz, lepiej pisuj do lusterka.
  24. 4 likei
    wchodzę czasami do środka szafy gdzie wiszą słowa, a nie ubrania każde się wdzięczy i rzuca w oczy, i obiecuje świat mi przesłaniać tylko kobieta może zrozumieć o czym tu prawię, gdy się przebiera nie mam co włożyć, o wierszu mówię, wszystko noszone, jasna chol...a
  25. 4 likei
    Napiszę utwór, wiersz unikalny, będzie to wierszyk, szczery, banalny, a w nim najprostsze popłyną słowa, ot, taka moja zwykła rozmowa. Będę w nim pisał, że kocham szczerze, tak wprost spod serca, że w miłość wierzę, że pieścić lubię i być pieszczony, a wiersz - zwyczajnie – będzie dla żony. Że to prostackie, śmieszne, ograne? Że powtarzane razów miliony? Może to racja, może przestanę i wiersz napisze uwspółcześniony. Precz czułe słówka , precz proste rymy, już nie ma „serca”, nie ma, że „kocham”, starej poezji rozgonię dymy , żadne banały, żadna już wiocha! A w wierszu prześlę mojej bogdance ( o ileż wznioślej brzmi to niż „żona”) szalonych uczuć mych kontredanse, serca porywów czułych znamiona. Niech alegorie te transgeniczne w kosmicznym pędząc gdzieś eterze, krzyczą w przestrzeni galaktycznej, że ja tu wołam i że wciąż wierzę, iż głos w miliardy słów powielony jak międzygwiezdny pył wszechświata pośród galaktyk nim roziskrzonych z gwiazdy na gwiazdę dalej ulata. Że co ?, Że jeszcze to staroświeckie? Że rymy jakieś takie dokładne? Że poetyckim wciąż jestem dzieckiem? Wiersz przegadany, przerzutnie żadne? Nie, nie pozwolę, ja ich uciszę, wiersz spłodzę krótki, wolny lub biały i poetyckiej folgując pysze w dzieło to talent swój wcisnę cały! Ja twoje ciało łono pustką krzy czy i dałem żonie. Przeczytała.... ...ryczy.. ------------------------------------------------------------ I dziś, po latach, wciąż w poczuciu grzechu płacz to był - dumam, czy też ryk ze śmiechu.
  26. 4 likei
    To nie miłość, nie pojmujesz? On Cię przecież okłamuje! U wampira to de facto nie uczucie, lecz obżarstwo!!!
  27. 4 likei
    ktoś rozlał farbę z nasturcji zachód nadchodzi spragniony więc wieczór spijemy miodem a nocka sama się sprzędzie przed snem podaj mi proszę poduszkę z marzeń utkaną przez noc łódką przepłyńmy nim księżyc wygnie się w żagiel a kiedy brzask się wedrze w barwione witraże okienne rano wpleciesz w moje włosy kwiat astra z dawnej piosenki
  28. 4 likei
    błyski podłogi i czystość kątów ściany sufity krzyczące bielą okna na oścież kiedy gorąco codziennie kuszą nową nadzieją pozorny spokój obsiadł wokoło wyglancowanych w mig do imentu kuchenek blatów mebli i stołów strachem milczących domowych sprzętów że konformistom łatwiej się żyje a ból ukoić najlepiej w ciszy zda się że polem jestem niczyim z którego ziaren już nikt nie liczy zielska zgryzoty szybują w niebo nadziei nie ma na marny grosik chodzę jak błędny spragniony czegoś by nagle ocknąć chwasty wykosić bo przecież po coś ja tutaj jestem aby wypełnić nieznaną wolę zlepiać samotnie z rzuconych resztek ciche nadzieje a czy spełnione 2011
  29. 4 likei
    A mnie się podoba :) to jest kropka nad i :) Nie wiem, czy ktokolwiek z tu piszących wie, że większość ludzi przestaje czytać poezje, bo i poezja przestaje nią być. Odbiera się jej prawo do wszystkiego, rym i rytm jest passe, jak zatem napisać sonet? Minimalizm wdziera się wszędzie - jeszcze trochę a książki telefoniczne będą pretendowały do literackiego nobla. Mało słów a ileż treści! :) Pozdrawiam cieplutko :)
  30. 4 likei
    Cóż, przyznam otwarcie, lubię sobie czasem zerknąć w ładną buźkę, spojrzeć w śliczne oczy, śledzić zgrabne nogi, podziwiając klasę młodej damy w mini, co ulicą kroczy. Niech mi ktoś zaprzeczy, ileż przyjemności (nie, to nie są żadne seksistowskie gadki) da widok ponętnie drgających krągłości, czy to pod dekoltem, czy tam gdzie pośladki. Ten podziw dla piękna nie jest tak powszechny, są tego dowodem choćby wszystkie żony, nasz zachwyt najczęściej uznają za grzeszny, gromiąc go bezwzględnie wzrokiem rozognionym. I jak tu wyjaśnić upartej kobiecie, że to naturalne do piękna słabostki, przecież wiem, że muszę być na ścisłej diecie, ale chyba mogę przeglądać jadłospis.
  31. 4 likei
    wciąż pamiętam jak moje piersi obrzmiałe łagodnie skrapiałeś pocałunkami a wokół kwitły jabłonie i zamykały nam oczy płatkami pokazałam ci niebo zielone przesiąknięte lasu zapachem mówiłeś, że będzie pocztówką zamkniętą w świerszczy iskrach treścią w zielonych listach dziś kładzie się echem wilgoć-klin języka w moich ustach a w ręku bez słów tkwi kartka pusta
  32. 4 likei
    na śniadanie podał mleko fiołkiem przyprawione na obiad zupę z płatków róż ugotował na podwieczorek upiekł ciasto ze stokrotek na kolacje jajko udekorował sosem z bzu i kaliny taki był ów miły ogrodnik który mieszkał w krainie upiększonej kwiatami które bardzo kochał Wiersz dedykuje Annie M której wiersz mnie natchnął
  33. 4 likei
    Potworna Nudziara zabija przez kalkę i wpycha solistów z powrotem do chóru. Tak już jest, że Śmierć dokonuje innych wyborów niż życie. Lecz to nie jest dobra gospodyni imprez zbiorowych. Podaje plastikowe sztućce i puszcza zbyt szybką muzykę. Tak naprawdę ma duszę samotnika i wie, że z licznym gronem bardziej do twarzy życiu. Gdy wygasa, soliści mają sporo czasu, by nieznośnie pojedynczo się odradzać.
  34. 3 likei
    Kotów było od cholery, a właściwie, tylko cztery. Byłby niezły kwartet zgrany, gdyby nie pies porąbany; bowiem pośród zalet licznych, minął psiaka słuch muzyczny. Kiedy słyszał kocie solo mówił, że go uszy bolą. Chciały go przekupić mlekiem, lecz to przyjął groźnym szczekiem. Wreszcie koty uradziły: żeby pies był dla nich miły, to powierzą mu batutę, i zagrają na psią nutę. Koniec końców tak się stało i najlepiej to psu grało. Ten mógł zająć się orkiestrą, gdyż wyglądał jak maestro, zwłaszcza tuż nad samym ranem, gdy miał kudły poczochrane. Koty były wniebowzięte, mogąc błysnąć swym talentem; zaś gdy któryś z nich miał wąty, to wymiatał z kurzu kąty włosem, co miał na ogonie, za swą kocią kakofonię. A pies siadał koło pieca i swą władzą się podniecał. -"Przyszła bardzo dobra zmiana", mruczał sobie znad szampana. Czas na puentę bez patosu: można rządzić i bez głosu.
  35. 3 likei
    Rozumie najdroższy Bystry i zdolny Weź ty się czasem Mocno pierdolnij.
  36. 3 likei
    ciągle spragnion ideału (więc się wtrącę – proszę daruj że umieszczę tu pod spodem kilka wersów) poszukuję takiej Pani co potrafi cudnie mamić metaforą uwypuklić celność sensów być subtelną i wrażliwą w strofach zamknąć czułość tkliwość tematyką wypełniając bezkres nieba jestem głodnym słów tych tylko tęsknię jako kot za spyrką lub uchodźca nie za samą kromką chleba :)
  37. 3 likei
    Po prostu pojechać z górki na pazurki poczuć wiatr we włosach... pooglądać chmurki Na ławce w powietrzu pobujać nogami Niestety chodnik zahaczam stopami
  38. 3 likei
    Mogłaś najmilszym być mi wspomnieniem ekscytującym życia objazdem w niezapomnianych chwil przedstawieniu za niedościgłą mogłaś być gwiazdę rzuciłbym wszystko… serce i dusza w małej walizce już spakowane a ja za tobą gotów bym ruszać gdzieś za horyzont w światy nieznane przez galaktyki, gwiezdne mgławice na skraj wszechświata, tylko dla ciebie wbrew przeciwnościom i wbrew logice przy kimże innym czułbym się lepiej więc niech nikomu nie będzie dziwna rozpacz, gdy szansa zaprzepaszczona na cóż mi bowiem golonka piwna jeśli fatalnie jest przyprawiona
  39. 3 likei
    Nie rozumiem tego zamieszania, przecież pisze jak byk :-) Fraszki 1.05.2017 Dział dla majowego konkursu. Wystarczy przeczytać Pozdr
  40. 3 likei
    Wena mnie dopadła, żądzą płonę cały by choć raz, u diabła, wiersz napisać biały. Więc już płodzę strofę, drugą wnet dodaję, trzecią prawie kończę. Co jest? Rym wystaje? Wściekły kreślę wszystko, precz, do kosza z tym, zaczynam raz jeszcze. Nie! Co! Znowu rym? Co strofę napiszę, drugą skombinuję, trzecia już, cholera, sama się rymuje. Tak i tak próbuję, stale rym wyłazi, Przyjdzie mi na białą? chyba się obrazić. Gdzie spojrzą, tam zmiętych kartek widzę kupę, dam już spokój z białą, całujcie mnie w zadek. Zadek napisałem, Jakżeż to się stało? Ludzie, patrzcie! Puenta wyszła mi na biało! -------------------------------------------------------------- (jak się tu nie wk....ć, złość mnie już zatyka miało być na biało, wyszła ...gramatyka) _________________ trzecia już, cholera , sama się rymuje. Tak i tak próbuję, stale rym wyłazi, Przyjdzie mi na ?białą? chyba się obrazić. Gdzie spojrzą, tam zmiętych kartek widzę kupę, dam już spokój z ?białą?, całujcie mnie w zadek. ?Z
  41. 3 likei
    przeszłość odchodzi w cień zapomnienia gdy się przytulam o więcej prosząc a rzeczywistość powoli zmienia przeszłe koszmary miłością płosząc obawy chmurne co otulały smutku woalem szczyptę nadziei, którą do serca przypadkiem wlały słowa błądzące we wspomnień kniei i z marzeń martwych, nim się wykluły z pragnień najgłębszych a niespełnionych koleje życia cudem wysnuły osnowę naszych ramion gotowych gorących uczuć chroniąc przed światem osłaniać serca przed każdym lękiem wspomnienia kryjąc dobroci czarem splatać dwa życia w miłosną wstęgę
  42. 3 likei
    Cóż stąd, że wydeptałaś ścieżkę w ciernistym labiryncie, potykając się niejednokrotnie o te same błędy i dar wybaczania. Twój labirynt zarasta ignorancją, by kolejny wędrowiec kaleczył duszę o te same ciernie w przekonaniu, że jego szlak jest dziewiczy.
  43. 3 likei
    Czasem warto pomóc, a czasem nie. Po pewnym czasie pobytu na forum na ogół orientujemy się komu warto coś doradzić, podpowiedzieć, a komu najlepiej lekko złośliwie "przysolić". Ale to nie tylko to, są wiersze, kiedy z miejsca wpada do głowy pomysł, co można by zmienić, czy poprawić, a przy innych ani rusz. Wtedy lepiej nie doradzać.
  44. 3 likei
    obiecałeś dać mi ciepłą skórę kiedy się rodzę - drżę w grubym przyodzieniu chciałam żebyś pozwolił na święty spokój zaburza huk świat leci z moich rąk pozwól zaspać w ostatnią niedzielę bądź tu niedaleko niech przyjdzie spragniony sen
  45. 3 likei
    Patrzył w chmurkę, gdy pod górkę wolno kroczył, nagle w główkę dostał piórkiem między oczy: rany boskie - słowo gorzkie się wymknęło - gdzieś posiałem moje całe arcydzieło może w ramy gdzieś u mamy się upchało, może wyszło w niezawisłość nazbyt śmiało, nie daj boże, w lesie może gdzieś się skrywa, a gdy przy tem lekko spite będzie zgrywa ech, cholera wściekłość szczera już mnie wzięła, będzie ściema, bo ja nie mam arcydzieła, no więc siadam gdzie popada z piórem w ręce i tak sobie dzieło skrobię jak najprędzej skacze piórem jak kangurem po papierze wizja nowa, nadbudowa, w sukces wierzę, potem jętki, szmelc, baretki, w dzieło włożę, ujdzie w tłumie, nie zrozumie nikt, a może wprost nie przyzna, że chińszczyzna, tak ze strachu, bo rzecz jasna, każdy z nas ma lęk obciachu.
  46. 3 likei
    siostry smutku smutek przez okno do domu wchodzi jak wąż swym jadem zatruwa życie w krwioobieg włącza nostalgią podziw i melancholią kropi obficie tylko na chwilę siada w pokoju czapkę niewidkę wiesza na kołku palcami bębni po blacie stołu szarość przynosi w dziurawym worku nie ma kolorów liście sczerniały twarze znajomych jakieś woskowe nawet w lusterku gość uśmiechnięty zrezygnowany opuszcza głowę i nagle presja zaciska dusi jak chmura słońce przykrywa sobą ginie nadzieja uśmiech się kruszy pani depresja krąży nad głową znajomy kącik na tyłach domu i strach co bratem moim chce zostać aż tu przyciągnął mnie po kryjomu by beznadzieją duszę wychłostać
  47. 3 likei
    Z tym musimy się pogodzić. Forum jest otwarte, komentarz może mieć nawet jedno słowo (i to nawet lepiej, że ma niż, że ktoś przeczyta i sobie pójdzie), nie nastawiamy forum jako wyłącznie krytyka literackiego, bo nie uzyskamy tego przy otwartej społeczności. Co do szybkości działania samego forum - aktualnie pingi wynoszą od 100 do 300 ms, więc wcale to tak wolno nie działa. ;) W weekend były jakieś problem, ale hostingodawca sobie już z nimi poradził. Jeśli chodzi o sam układ - aktualnie wiersz znajduje się znacznie wyżej niż przy starym układzie, gdzie całą górę przy szerokości mniejszej niż 600 px zajmowało logo.
  48. 3 likei
    uczucia do ziemi wniknęły kwitnienie pośród kamieni roztajał w sercu lodowiec prócz głazów nic nie narzuca odpowiedz kochanie odpowiedz że glacjał już nie powróci patrz - w dłoni trzymam pierwiosnek przyrósł do palców na stałe zamiast jesieni mam wiosnę i oby tak pozostało a w maju ciebie odurzę bzem oraz leśną konwalią to bardzo silny narkotyk powstrzyma chłód przed powrotem więc spijam kwiecień przez jabłoń nawet nie wspomnę że kocham być może przemówi czerwiec być może przemówi lato
  49. 3 likei
    Jednak udało się to załatwić wcześniej. Aby skasować / zablokować własną treść należy nacisnąć na "Działania moderacyjne" obok tytułu wiersza.
  50. 3 likei
    wybrałam miejsce spotkania myślę, że będzie najlepsze jest absolutnie zaciszne, czekam pod Byle Pretekstem. bądź przy Najbliższej Okazji kiedy ci będzie pasować, Przypadek, to świetna pora nie miń się z czasem, bo szkoda.