Skocz do zawartości

Najlepsze utwory


Popularna zawartość

Pokazuje najbardziej lubianą zawartość 11.10.2017 we wszystkich miejscach

  1. 4 likei
    fot. Szarobury No i znowu się zaczyna. Patrzcie : Miś i jego mina. To ma świetnie przećwiczone : odwracać Kota ogonem. Lecą miski, kubki, szklanki, będzie jazda bez trzymanki. Będzie robił teraz piekło, że Kot lubi gdy ma miękko. A gdy zwinie się w kłębuszek chce mieć ciepło w grzbiet i w brzuszek. Gdy wypręży ogon, łapy żaden ziąb go nie ucapi. Kołdra była twarda, stara. w Misia oczach to przywara, nie chce w łebku zmieścić mu się że Kot kocha żyć w luksusie. Przecież nie jest taki młody aby znosić niewygody, więc nie szukałbym przywary w tym, że chory Kot i stary, w dni ostatnie, zanim zgaśnie, chciałby żyć jak pączek w maśle. ****************************************** Cicho szepnę Wam na uszko, że Miś dobre ma serduszko. Choć Kot hultaj i niecnota, to Miś dba o swego Kota.
  2. 4 likei
    z cyklu: TAKITOKOT (Jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistych osób oraz zdarzeń jest całkowicie zamierzone). Mój Kot zwany Szaroburym bardzo opiekuńczy bywa: ciągle parzy mi herbatkę i czasami za mnie zmywa, czasem buty mi zdejmuje, kiedy wracam z długiej drogi i przynosi mi kapciuszki, i zakłada mi na nogi. Jakieś cztery lata temu, kiedy u mnie się urządził, dałam Kotu kołdrę z wełny – nie baraniej, lecz wielbłądziej! Ale Kotek wolał moją, mniejszą i w czerwone kwiaty, z wełny dzikich merynosów, bo wielbłądzia... sztywna jakaś. Cztery lata spał wygodnie pod mięciutką mą kołderką, małą, białą, z kwiatuszkami – a ja pod brązową, wielką. Aż oddałam ją do prania, a gdy z pralni powróciła, nagle Kotu wpadła w oko – coś się Kotu odmieniło! Ta wielbłądzia teraz miękka, merynosy twarde wielce! Spać się już pod nimi nie da, więc Kot sypia na kołderce! Marznie biedny Szarobury ledwie owinięty derką, głośno kaszle, jęczy, kicha, a Miś obok pod kołderką... A gdy w weekend Misiek wstanie, Kot owija się wielbłądem, by z rozkoszną minką pospać w kołdrze Miśka tak wygodnie. W końcu Misiek oddał kołdrę (tę wielbłądzią) swemu Kotu, tak jak cztery lata temu właśnie zrobić miał ochotę. Kot w tej „lepszej” kołdrze znowu śpi szczęśliwy, zachwycony, jakby bardziej sam puszysty i natychmiast uzdrowiony. No, a Misiek wrócił sobie do swych kwiatków na kołderce i ma spokój we dnie, w nocy, i spokojne już ma serce. Jednak kiedyś jakby z żalu nie wytrzymał Miś i szepnął: „Drugi raz mi już zabrałeś kołdrę, którą masz za lepszą...” Kot obruszył się najsłuszniej: „Ja cię o nic nie prosiłem! Sama mi tę kołdrę dałaś, a ja tylko się zgodziłem!”
  3. 3 likei
    czasem bywają prozaiczne wzruszeniem ramion przyjmują je inni komu potrzebne co nie jest blichtrem a może jednak pomyśl wniknij zanurz się w lustrze wyobraźni co jest po drugiej stronie zgadnij cyzelowane przez lata pragnienia mają przeróżne oblicza i kształty niewiele trzeba by zwiosenniał bo najważniejsze dla upartych jest coś co warte więcej niż złoto w sny zaprzężoną przejedź się karocą na bal czas jechać ten jedyny co królewiczem uśmiechnie się w tańcu przeszły dla chcących potrafi być przyszłym za czarodziejskiej dotknięciem jej harców efektów w pełnej realny nie zdmuchniesz bo w pantofelkach obu do pary łatwiej uwierzyć wygodniej marzyć po drugiej stronie odnaleźć się umieć
  4. 2 likei
    Październik nieuchronnie pędzi do Zaduszek, drzewa z melancholii ronią kolorowe liście, niebo rzewnymi łzami kadisz łka o zmierzchu, ziemia w kolorze sepii tęskni znów za latem, wicher odpędza myśli od lepszego jutra. Uśmiechnij się na przekór- wtedy wyjrzy słońce.
  5. 2 likei
    wracam miękko stopą w szmacianym trzewiku dotykam ciepły strumień częścią mnie wyłapuję każdy listek grę patrzysz splatam się z tobą pniami i pozostaję pyłkiem
  6. 2 likei
    na wysokich częstotliwościach łapiemy swoje myśli dwukropek i gwiazdka robią za wilgoć mniejszość i trójka to ciepło zamknięte w nawiasach uśmiechy oglądamy się z każdej strony nienasyceni błękitem jest pięknie lecz nagle coś zgasło zabrakło jedynie pięćdziesięciu herców
  7. 1 like
    fot. Szarobury Smutny dzień przygarbiony umyka, słaby blask w szarych mgłach szybko gaśnie, czas kolejną kartę zamyka, w.śliskim mroku świat tonie i we śnie. Jesień już, nie ma ptaków i kwiatów, zwiędłe liście się żółcą i płoną, wiatr je cisnął jak garść dukatów, fruną z nieba złocistą zasłoną. Jesień już, smutna pani, spłakana, płaszcz podszyty ma deszczem i wiatrem ziemia ginie w zamglonych firanach, sine niebo na czubkach drzew wsparte.
  8. 1 like
    Co połeta miał na myśli wnet wysilam trzy komórki w wujka googla wpisze frazy czekam szuka zdań tysiące synonimów i tłumaczeń nic nie znalazł wiec to musi być na prawdę nowatorskie ale Autor złożył zdania bo mu słowa szeleściły nic nie znaczą tak po prawdzie lecz elity zachwyciły ślą peany och i achy a nasz autor z głupią miną rzekł był tylko to jest obciach tak fortunnie sie złożyło
  9. 1 like
    kiedym w pół-nieżywy otaczasz mnie chłodem oddalasz od ludzi i każesz zawracać ostrymi kamieniami znaczysz moje drogi kiedym na kolanach leczysz moje stopy kiedy nic nie widzę śnieżysz w moje oczy idąc po omacku światłem mnie otoczysz … prostuj moje ścieżki
  10. 1 like
    Dziękuję zrozumiałem teraz bardziej jest klarowne dla mnie. Twoje wiersze mają to coś, że chce się przycupnąć na kamyku i w ciszy wsłuchać w wiersz przy równoczesnym pykaniu fajki (taki Bilbo Baggins). Może przez ten urok czasem mi uciekaja niektóre wersy. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wytłumaczenie
  11. 1 like
    Miłośnicy kotów wszystkich krajów łączmy się... w zachwycie nad nimi. Ten milusi wiersz o milusińskim przypomniał mi mój sprzed dwóch lat: choćby niedźwiedź a jak urosnę to kły jagrysa zatopię w trzewiach ćmy wielkoskrzydłej kiedy zaryczę to będzie słyszał świat cały ptaki nadzwyczaj śmigłe główki przykryją lśniącymi piórami nic nie pomoże to wszystko na nic lenno zachwytu należnej sławy będę przyjmować wzniesionym ogonem nikt nie podoła nie śmie odważyć się bo doskoczę i dorwę to moment dla niego będzie tym ostatnim zaśnij koteczku już nie drżyj zaśnij te zjawy w oknie to tylko cienie i migoczących się nie bój od świecy my obronimy śpiącego od siermięg a kiedy wstaniesz będą cieszyć miseczka z mleczkiem piórka na wędce kłębuszku biały co tylko zechcesz
  12. 1 like
    Dużym sentymentem darzę ten portal. Tu przyszedłem po nauki i wiele ich stąd wyniosłem. Tu nauczono mnie dlaczego napisany w konwencji sonetu sonet, był nim tylko z wyglądu, a nie spełniał wymogów gatunku. Z rozrzewnieniem wspominam, jak broniłem tego, co z dzisiejszej perspektywy, nie należało bronić, a zmienić. Dziękuję za miłe słowa. :)
  13. 1 like
    Pozostaję w jesiennych klimatach..........Mój stary wiersz, trochę zmodyfikowany. OXYVIA pamięta...... Zepnij warkocz swój płowy, przetykany srebrem w kok babciny na głowie – to już jego pora. Nie okradaj ogrodu z liściastych dywanów, nie wywoź na taczkach kolorowych wzruszeń, kochaj kwiaty przekwitłe, niech sieją nasiona, owoce zostaw ptakom, głodującym zimą. Nie zmienisz praw natury wiarą w kult młodości.
  14. 1 like
    Trudno się nie zgodzić z kotem. Z tego co ja zauważyłem wiele osób zaczyna wracać kredens Leszek blau mają konta już dość długo (2005r /2007). Jak zwykle nie rozumiem co znaczy "tymczasowo a mocno steruje forum" Nie lubię uogólnień, bo zamiast wyklarować sytuację sprawiają, że robi się jeszcze bardziej mętna. Co do mazakow takich jak ja mi ostra krytyka nie przeszkadza tylko :) musi być czymś uwarunkowana. Jak wyżej zacytował kot takie komentarze ani młodym ani starym nie pomagają, a jedynie powodują, że dany osobnik opuści forum bez żadnej nauki na przyszłość, a przecież forum ma także uczyć. Na poczatku skladalem rymy czestochowske przy bardzo dużej cierpliwości forum (także i twojej Marlett za co dziękuję) moje postrzeganie i pisanie rąbanek się zmieniło zauważam warsztat (nie wiem czy to akurat jest dobre ale chyba to też jakiś etap:) ) i mam nadzieję kiedyś z nich wyciosać coś co mógłbym nazwać wierszem. Pozdrawiam
  15. 1 like
    A ja właśnie paczam, że strona w wierszach się rozciągnęła i to sporo, jest już na niej 50 publikacji. Super, już tak szybko nie będą wiersze spadały do tyłu. Nie za bardzo rozumiem, co masz na myśli. Nie zgadzam się z Tobą w tej kwestii. Bez względu na naszą subiektywną ocenę utworu - jego właścicielem jest autor. I tylko on jest suwerenem, który decyduje o ostatecznym kształcie. Jeśli kogoś napadniemy bo to i to jest od czapy, to ostry ton spowoduje reakcję odrzucenia i nasz, najsłuszniejszy nawet, głos nie zostanie wzięty pod uwagę. Natomiast jeśli zajrzysz do Hyde Parku jaki się samorzutnie utworzył pod wierszem :Mój" Natalii Urbaniak, to zobaczysz, że oprócz całej masy głupot na przeróżne tematy, są i głosy o samym utworze i nie do końca w języku salonowym. No i nie każdy jest krytykiem literackim, aby móc rzeczowo ocenić wiersz. Z reguły podoba się lub nie. Czyżbyś żałowała, że nie ma już takich komentarzy jak ten : " ...pustosłowna i naciągana gadanina = brednie " ??????????????????????????????
  16. 1 like
    Taaak, rymować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej, każdy może, choć przez chwilę myśleć, że dobrą satyrę talent pomógł mu wysmażyć. Cóż, każdemu wolno marzyć, lecz od marzeń do wartości droga przez umiejętności spore wiedzie, więc Kolego trochę jeszcze wstrzymaj ego i by skutki niezłe były swe zamiary mierz na siły, a być może za lat sto krzykniesz "Hurra, to jest TO!!! ;) ------------------------------------------------ To oczywiście do pl-a.
  17. 1 like
    Nie moge się powstrzymać - przecież Tes "robi sobie jaja". Jak dla mnie - także forma stosowana jest pod zawartość. Nie wiem czy słusznie odsłaniam firnkę. Może z nią okno żywiej wygląda. ;) bb
  18. 1 like
    Podoba mi się ta fraza, Samm. Przedmioty otaczają nas, atakują, wrastają w naszą świadomość, podwiązują się pod wspomnienia, skojarzenia. Kilka lat temu wyszedłem w życie z kilkoma koszulami odrobiną gatek i skarpetek - zostawiając wszystkie z tych rzeczy, które się nawarstwiły przez kilkadziesiąt lat. A dzisiaj gadżety znowu mnie przytłaczają. Chociaż unikam pamiątkowych zdjęć, pocztówek z pozdrowieniami, życzeń z okazji, nie przywożę pamiątek z podróży... Dopiero kiedy nas ktoś opuści, okazuje się jak niewiele tak naprawdę człowiek potrzebuje. (...)nie podźwignę pozostawię wszystko tutaj leśne cisze trawoszmery śpiewy ptaków bo wystarczy wtedy mi kawałek płótna bym oddzielił się od ziemi od robaków(...) Szarobury *** (niepotrzebne mi te rzeczy dobre piękne) Pozdrawiam
  19. 1 like
    pewnego dnia nasze My rozkroić się dało nożem, na dwoje, na Ja i Ty w poprzek wcześniejszych założeń. z dwóch zrośniętych połówek zostały maluśkie pestki i w garści miejsca za wiele grzechotka, w niej szczęścia resztki.
  20. 1 like
    Ech! Co? Nur w runo chce!
×