Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje najbardziej lubianą zawartość 18.04.2017 we wszystkich miejscach

  1. 3 likei
    uczucia do ziemi wniknęły kwitnienie pośród kamieni roztajał w sercu lodowiec prócz głazów nic nie narzuca odpowiedz kochanie odpowiedz że glacjał już nie powróci patrz - w dłoni trzymam pierwiosnek przyrósł do palców na stałe zamiast jesieni mam wiosnę i oby tak pozostało a w maju ciebie odurzę bzem oraz leśną konwalią to bardzo silny narkotyk powstrzyma chłód przed powrotem więc spijam kwiecień przez jabłoń nawet nie wspomnę że kocham być może przemówi czerwiec być może przemówi lato
  2. 2 likei
    Żyjesz tam sobie Moim kosztem Korzystasz z mojej krwi W zamian Nie dajesz Nic. Prócz stresu Od wielu dni... Muszę się Ciebie pozbyć Trochę mi Cię szkoda... Lecz Przeszkadzasz mi Nie umiem Boję się Z Tobą Żyć Tak To ta godzina Poczujesz silny wiatr, Który Cię rozerwie, Będzie krwawo I boleśnie... Przepraszam. Póki mogę... Jeszcze... Wiem na pewno, że Mam po Tobie pamiątkę. Komórki Twoje- -Ciebie cząstkę. Nie wiem tylko Czy... W gęstych tkankach Czy We krwi...
  3. 2 likei
    Deonix_ no nie żartuj, zrobimy ankietę? Cmok, cmok :)
  4. 1 like
    Wierzę w cuda choć mówią że to jedynie ułuda w cud miłości że zakocham się po same uszy i ciepło poczuję na duszy od daru wzajemności w cud narodzin że odrodzi się inny czas i od nowa będę odliczał wraz minuty do nowych godzin w cud przetrwania że dam radę jeszcze na tym świecie i podam kiedyś rękę poecie zmęczoną od rymów składania w cud przyjaźni że nie opuszczą mnie przyjaciele i uśmiechem się z nimi podzielę bez lęku i żadnej bojaźni w cud porozumienia że nikt nie będzie się dziwił nikomu jak w dużej rodzinie w jednym domu gdzie nic się nie zmienia wierzę w cuda i zjem gwiazdę zamiast fast-fooda
  5. 1 like
    Dziękuję. Zapewniam Cię, że jeszcze nie raz poproszę o życzliwą krytykę. Właśnie takie obcowanie, na portalu z wierszami, ma sens. Najlepszego Zbigniew
  6. 1 like
  7. 1 like
    Autorka na tym etapie powinna mniej pisać i więcej czytać :)
  8. 1 like
    Witaj - trudna ta matura - dużo mitologii. Jak dla mnie trudny wiersz - zresztą wiesz jakie lubię. pozd.
  9. 1 like
    Dziękuję Zbigniewie, przybliżyłeś nam siebie, dzięki Pamiętnikowi, mogę bardziej uzupełnić swoje wyobrażenia Miłego dnia :)
  10. 1 like
    Wszystkie zastrzeżenia, jakie miałam, zostały powyżej zauważone, więc przyznam tylko, że zaimponowała mi ta znajomość mitologii ;) I osobiście uważam, że chyba jestem bardziej uciążliwa dla użytkowników niż Ala ;) Póki co świątecznie pozdrawiam ;)
  11. 1 like
    Jacku, sorry, myślę, że czas ma w tym temacie niewiele do rzeczy, zależy od wielu czynników. Impulsu, talentu, wiedzy, chęci, inspiracji... Można tworzyć jadąc samochodem (dyktafon) pisząc w środkach lokomocji, nawet nocą potrafi się przyśnić jakaś fraza, trzeba ją natychmiast zapisać, bo do rana zniknie bez śladu. Można siedzieć cały dzień nad wierszem i nic nie napisać. A tak poza tym, czasu mamy wszyscy tyle samo, dwadzieścia cztery godziny na dobę :)
  12. 1 like
    w cieniu biurka wśród kurzu plik raportów sprzed lat mole żywi jak matka co dnia wypełniony dokładnie do ostatka do cna po pościeli wciąż skacze jak pchła wśród szarości poranka szklane dusze się tlą półmrok zmywa mi z powiek sen zimno ciurkiem przez skórę przenika w nerw stres powoli znieczula mnie na potrzeby publiczne bez śmiechu i łez niewzruszona w paraliżu swym trwam by wieczorem po wszystkim nim pójdę spać rozgrzać się wreszcie do dna gwiazdy przedwieczne mienią się w kryształach złoto lat dziecięcych zasnąć nie pozwala płonie horyzont na mych snów krawędzi łzy mnie kołyszą może zasnę prędzej... kwiaty pachną na łące lecz nie mogę ich tknąć zachód wlewa mi w duszę żar słońce pali od środka tęsknot skra spada z łzą w ogniu płonie nadziei ślad pustka płasko osiadła wypełnia mnie krzyczę ciszą i milczę jak wrzask iskry płoną w łzach żrących serce ściska mi żal gwiazdy przedwieczne mienią się w kryształach złoto lat dziecięcych zasnąć nie pozwala płonie horyzont na mych snów krawędzi łzy mnie kołyszą może zasnę prędzej... na granicy czuć wszelkich ból rozpala jak lód prąd przeszywa nieczuły biele czernią się w bród nicość strzaskuje myśli pęka w pół wiara w Cud gwiazdy przedwieczne mienią się w kryształach złoto lat dziecięcych zasnąć nie pozwala płonie horyzont na mych snów krawędzi łzy mnie kołyszą może zasnę prędzej...
  13. 1 like
    Raz wicepremier z miną grobową oświadczył dziarską racząc nas mową -ja tam od ZUS-u się nie spodziewam emerytury, więc ZUS olewam i radzę wszystkim zrobić to samo dzieci niech dbają by tata z mamą z głodu na starość nie pozdychali dbaliśmy o nich gdy byli mali no a poza tym są oszczędności przez miesiąc lepiej obgryzać kości a swoją pensję lokować w bankach niźli na starość spać na przystankach najpewniej jednak gdy tak dyskretnie staruszkom głowy się cicho zetnie a może zrobią coś sobie sami staną się wtedy patriotami…
  14. 1 like
    I nie tylko Słonimski pisał o wiosennym deszczu oraz o blachach: Kapuśniaczek Jak wesoły milion drobnych, wilgotnych muszek, Jakby z worków szarych mokry, mżący maczek, Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek, Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek. Słabe to, maleńkie, ledwo samo kropi, Nawet w blachy bębnić nie potrafi jeszcze, Ot, młodziutki deszczyk, fruwające kropki, Co by strasznie chciały być dorosłym deszczem. Chciałyby ulewą lunąć w gromkiej burzy, Miasto siec na ukos chlustającą chłostą, W rynnach się rozpluskać, rozlać się w kałuży, Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą... Tak to sobie marzy kapanina biedna, Sił ostatkiem pusząc się w ostatnim dreszczu... Lecz cóż? Spójrz: na drucie jeździ kropla jedna. Już ją wróbel strząsnął. Już po całym deszczu. Julian Tuwim Ładny jest Twój wiersz. :-)
  15. 1 like
    Ktoś podpalił niebo jasną błyskawicą I płonie. Niebo płonie! Ktoś szedł wtedy sennie, Szedł cichą ulicą I stanął - i złożył dłonie... i... krzyknął: "A!" A wtedy... Deszcz zaczął uderzać w blachy zardzewiałe I bębnił, i szeleścił, i z żalu obmył trawę, I tupał, tak jak tupią oddziały piechoty, I szarpał - szarpał wszystkie smutki i tęsknoty, I drapał każdą ranę, i wołał o rozpacz... Aż znowu sznur błyskawic niebo ogniem rozdarł...! (Niedawno odkryłam, że Antoni Słonimski napisał wiersz pod tytułem "Deszcz wiosenny", i jeszcze też wspomniał o blachach. Jak on mógł?!)
  16. 1 like
    misię :) pies ma cztery łapy i ogon do śmiechu taki ogon - potrafi unieść każdą radość
  17. 1 like
    Karol już nic nie widzi; kiedy gładzę jego włosy, zamyka oczy: wszystko widzę, cieszy się - taki jestem podobny do ojca Pod poduszką ukrywa tabletki na sen: ślepnę za każdym razem, gdy mnie budzisz - nie skarży się, ale odmawia jedzenia przy stole; stary tapczan stał się jego biurem podróży, jedynym miejscem, gdzie pamięć go nie zawodzi. Nie wie, że osiwiał i tak jest dobrze. Dzisiaj też śni mu się pociąg, szuka wolnego przedziału i nerwowo ściska walizkę, kołdra znów ląduje na podłodze. Poczekam aż wróci, może opowie, gdzie tym razem wszystko zobaczył.