Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje najbardziej lubianą zawartość od 04/08/2017 we wszystkich miejscach

  1. 6 likeów
    ciut ponad czaszką zajmuję miejsce pod którą wizje nieokiełzane fabuły niosą sekwencje wszelkie w en-wymiarowym płynnym ekranie przychodzą nieraz komedie tworząc erotyk dramat bywa że horror nie zawsze zgodne z intencją bożą kreują problem nigdy nie koją stale wybieram najistotniejsze trzymając ryzy wolę napinam pełna pokory jak dawne gejsze jasna i czysta chyba niewinna
  2. 4 likei
    twoja poezja mnie nastraja u wrót tajemni żyć mi przyszło, kiedy posłyszę jej kamerton tak nagle się rozjaśnia wszystko gdy nuty w słowa pooprawiasz nie mogą w miejscu mnie utrzymać, więc kobrą wznoszę się ku górze szamańskie sztuki znasz, zaklinacz całego świata roztęsknienia znowu żeś miły naprzynosił czemu za każdym razem mówię, że mi za mało, że nie dosyć
  3. 4 likei
    Ach Ty, wspaniała, piękna Kobieto, z żebra Adama skarbie stworzony, myśli królowo, życia podnieto, wzorze cnót wszelkich niedościgniony! Jakże to robisz, Ty Tworze Boski, że my biedacy, nieszczęsne chłopy przy tobie wszystkie gubimy troski, mylimy ślady, tracimy tropy, jak bezrozumne, lecz wierne psiaki za Tobą zawsze, za Tobą wszędzie, patrząc na dane przez ciebie znaki, nie baczni tego, co z nami będzie. Ach Ty, Kobieto, piękna bogdanko, jakżeś ty mądra, czuła i miła. Tyś dla nas Matką, Żoną, Kochanką; żebyś tak jeszcze ciut mniej mówiła...
  4. 4 likei
    wciąż pamiętam jak moje piersi obrzmiałe łagodnie skrapiałeś pocałunkami a wokół kwitły jabłonie i zamykały nam oczy płatkami pokazałam ci niebo zielone przesiąknięte lasu zapachem mówiłeś, że będzie pocztówką zamkniętą w świerszczy iskrach treścią w zielonych listach dziś kładzie się echem wilgoć-klin języka w moich ustach a w ręku bez słów tkwi kartka pusta
  5. 4 likei
    na śniadanie podał mleko fiołkiem przyprawione na obiad zupę z płatków róż ugotował na podwieczorek upiekł ciasto ze stokrotek na kolacje jajko udekorował sosem z bzu i kaliny taki był ów miły ogrodnik który mieszkał w krainie upiększonej kwiatami które bardzo kochał Wiersz dedykuje Annie M której wiersz mnie natchnął
  6. 4 likei
    Potworna Nudziara zabija przez kalkę i wpycha solistów z powrotem do chóru. Tak już jest, że Śmierć dokonuje innych wyborów niż życie. Lecz to nie jest dobra gospodyni imprez zbiorowych. Podaje plastikowe sztućce i puszcza zbyt szybką muzykę. Tak naprawdę ma duszę samotnika i wie, że z licznym gronem bardziej do twarzy życiu. Gdy wygasa, soliści mają sporo czasu, by nieznośnie pojedynczo się odradzać.
  7. 3 likei
    siostry smutku smutek przez okno do domu wchodzi jak wąż swym jadem zatruwa życie w krwioobieg włącza nostalgią podziw i melancholią kropi obficie tylko na chwilę siada w pokoju czapkę niewidkę wiesza na kołku palcami bębni po blacie stołu szarość przynosi w dziurawym worku nie ma kolorów liście sczerniały twarze znajomych jakieś woskowe nawet w lusterku gość uśmiechnięty zrezygnowany opuszcza głowę i nagle presja zaciska dusi jak chmura słońce przykrywa sobą ginie nadzieja uśmiech się kruszy pani depresja krąży nad głową znajomy kącik na tyłach domu i strach co bratem moim chce zostać aż tu przyciągnął mnie po kryjomu by beznadzieją duszę wychłostać
  8. 3 likei
    Z tym musimy się pogodzić. Forum jest otwarte, komentarz może mieć nawet jedno słowo (i to nawet lepiej, że ma niż, że ktoś przeczyta i sobie pójdzie), nie nastawiamy forum jako wyłącznie krytyka literackiego, bo nie uzyskamy tego przy otwartej społeczności. Co do szybkości działania samego forum - aktualnie pingi wynoszą od 100 do 300 ms, więc wcale to tak wolno nie działa. ;) W weekend były jakieś problem, ale hostingodawca sobie już z nimi poradził. Jeśli chodzi o sam układ - aktualnie wiersz znajduje się znacznie wyżej niż przy starym układzie, gdzie całą górę przy szerokości mniejszej niż 600 px zajmowało logo.
  9. 3 likei
    Na emotki Nic dziwnego, że z ludzi coraz większe młotki, Zamiast się wypowiedzieć wrzucają emotki. Na gazety Chyba mój język polski jest z jakiejś innej bajki, bo gdy czytam w gazetach: "że hejty.. że lajki" To mi się przewraca w żołądku. A może to ze mną jest coś nie w porządku. Ponglish Szkoda że polszczyzna nie jest już fajna Zamiast terminów gonimy dedlajna Lol Gdy patrzę w komputer to aż głowa boli Jak piękną polszczyznę skraca się do LoLi Takie Czasy Czasy konsumpcji Sprawiły zanik interpunkcji Obiad Jeśli mam być szczery Wolę jeść przystawki niż startery
  10. 3 likei
    @Deonix_ Dorzucę coś od siebie. Alicja posiada dużą wiedzę na temat wierszy rymowanych. Jej wiersze są dopracowane technicznie i merytorycznie, dlatego czytamy je z wielką przyjemnością. Poza tym Alicja jest cennym źródłem informacji i każdemu stara się pomóc, każdemu, kto chce skorzystać z jej wiedzy.
  11. 3 likei
    Jednak udało się to załatwić wcześniej. Aby skasować / zablokować własną treść należy nacisnąć na "Działania moderacyjne" obok tytułu wiersza.
  12. 2 likei
    obiecałeś dać mi ciepłą skórę kiedy się rodzę - drżę w grubym przyodzieniu chciałam żebyś pozwolił na święty spokój zaburza huk świat leci z moich rąk pozwól zaspać w ostatnią niedzielę bądź tu niedaleko niech przyjdzie spragniony sen
  13. 2 likei
    Patrzył w chmurkę, gdy pod górkę wolno kroczył, nagle w główkę dostał piórkiem między oczy: rany boskie - słowo gorzkie się wymknęło - gdzieś posiałem moje całe arcydzieło może w ramy gdzieś u mamy się upchało, może wyszło w niezawisłość nazbyt śmiało, nie daj boże, w lesie może gdzieś się skrywa, a gdy przy tem lekko spite będzie zgrywa ech, cholera wściekłość szczera już mnie wzięła, będzie ściema, bo ja nie mam arcydzieła, no więc siadam gdzie popada z piórem w ręce i tak sobie dzieło skrobię jak najprędzej skacze piórem jak kangurem po papierze wizja nowa, nadbudowa, w sukces wierzę, potem jętki, szmelc, baretki, w dzieło włożę, ujdzie w tłumie, nie zrozumie nikt, a może wprost nie przyzna, że chińszczyzna, tak ze strachu, bo rzecz jasna, każdy z nas ma lęk obciachu.
  14. 2 likei
    Dzień dobry! Miło mi poinformować, że Miejska Biblioteka Publiczna w Chojnicach ogłosiła XXIII edycję ogólnopolskiego konkursu Poetyckiego Jednego Wiersza organizowanego w ramach XXIII CHOJNICKIEJ NOCY POETÓW. Zachęcam do uczestnictwa! Warunki uczestnictwa : 1. Konkurs ma charakter otwarty. Mogą w nim wziąć udział osoby, które ukończyły 18 rok życia, mieszkający zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. 2. Tematyka prac jest dowolna. 3. Każdy uczestnik konkursu przesyła jeden wiersz, wyłącznie w języku polskim, w pięciu egzemplarzach wydruku komputerowego lub maszynopisu (format A4) . Obowiązuje zasada : jeden autor = jeden wiersz, nie dopuszcza się składania prac zbiorowych. Wiersz powinien być podpisany godłem – pseudonimem, nie znakiem graficznym, utwór opatrzony pełnymi danymi zamiast godła nie zostanie dopuszczony do udziału w konkursie. To samo godło powinno występować na dołączonej do wiersza kopercie zawierającej : - dane autora ( imię, nazwisko i dokładny adres autora, numer telefonu i adres e-mail), - oświadczenie, że osoba nadsyłająca wiersz jest autorem tego utworu , oraz że utwór nie był wcześniej publikowany (dotyczy również internetu) i nagradzany w innych konkursach. Mile widziane będzie umieszczenie kilku słów o sobie. 4. Osoby zgłaszające się do Konkursu wyrażają tym samym zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych wyłącznie na potrzeby Konkursu w zakresie koniecznym do jego prawidłowego przeprowadzenia i dalszej prezentacji nadesłanej pracy (Ustawa o ochronie danych osobowych z dn. 29 sierpnia 1997 roku Dz.U.nr 133, poz.833 z późn.zm.) 5. Prace należy nadsyłać do dnia 31 maja 2017 r. (decyduje data stempla pocztowego) na adres : Miejska Biblioteka Publiczna ul. Wysoka 3 89-600 Chojnice Na kopercie należy zamieścić dopisek „Konkurs poetycki”. 6. Oceny nadesłanych prac dokona profesjonalne jury powołane przez organizatorów, w którego skład wejdą poeci i krytycy. Laureatom przyznane zostaną nagrody pieniężne , łączna pula nagród wyniesie nie mniej niż 3.000 złotych. O podziale nagród zadecyduje jury. 7. Nagrodzeni autorzy zostaną powiadomieni telefonicznie i zaproszeni do zaprezentowania swoich utworów na Chojnickiej Nocy Poetów, podczas której - w dniu 5 sierpnia 2017 roku - odbędzie się uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród. Organizatorzy zapewniają laureatom nocleg i zwracają koszty dojazdu ( pociągiem lub autobusem ), przy czym zwrot kosztów podróży obejmuje tylko cenę biletu w granicach Polski. Nagrody główne powinny zostać odebrane osobiście lub przez osobę upoważnioną do jej odbioru i do prezentacji wiersza. Lista laureatów zostanie zamieszczona na stronie internetowej Biblioteki : www.bibliotekachojnice.pl po dniu 5 sierpnia 2017 r. 8. Nadesłanie pracy jest jednocześnie zgodą autora na jego publikację w okolicznościowym tomiku poetyckim i prasie regionalnej. Organizatorzy nie zwracają nadesłanych prac. Szczegółowe informacje można uzyskać dzwoniąc pod nr tel. : 52 3972807 , lub pisząc na e-mail : biblchj@wp.pl
  15. 2 likei
    przeszłość odchodzi w cień zapomnienia gdy się przytulam o więcej prosząc a rzeczywistość powoli zmienia przeszłe koszmary miłością płosząc obawy chmurne co otulały smutku woalem szczyptę nadziei, którą do serca przypadkiem wlały słowa błądzące we wspomnień kniei i z marzeń martwych, nim się wykluły z pragnień najgłębszych a niespełnionych koleje życia cudem wysnuły osnowę naszych ramion gotowych gorących uczuć chroniąc przed światem osłaniać serca przed każdym lękiem wspomnienia kryjąc dobroci czarem splatać dwa życia w miłosną wstęgę
  16. 2 likei
    Kiedy cyfry przychodzą odwiedzić poezję, powinny przebrać się w litery (msz)
  17. 2 likei
    Mikstura nie z tej ziemi mógłbym iść o zakład że uśmiech widziałem nikt inny emocji nie mógł dostrzec nocą jakby na tle nieba biała twarz księżyca mrugała z gwiazdami bym się pewniej poczuł były chwile takie że pod ciemną chmurą pierzyną zbyt ciężką by się przez nią przebić ukrywałeś drogę na której mi przyszło podobnie jak Jakub z aniołem się zmierzyć ciągle tutaj jestem i trzymam się skały by nie runąć w przepaść jak przede mną wielu choć zwichnięte biodro nie pozwala tańczyć słyszę dźwięk cymbałów - spadek po Jankielu muzyka swą barwą niczym wiosna płaszczem zielenią przykrywa pozostałość zimy kropelka uśmiechu zmieszana ze łzami tajemną miksturą w niej smutki topimy
  18. 2 likei
    Nie mówimy żeś piękna, nie mówimy uwielbiam, by uległość uzyskać, lecz raczej dobrze kłamać od rana, żeś urocza kochana, bo jak prawdę powiemy to płaczesz. Lepiej chwalić codziennie jak nam miło przyjemnie, że bez ciebie to życie tak marne, wtedy wiem, że po pracy znajdę znowu na tacy kotlecika, ziemniaczki i marchew. Przypalony - nie szkodzi, przecież nie o to chodzi, by się nażreć lecz chwalić radośnie, by wieczorem milutko pod kołderką cieplutką razem marzyć w spokoju o wiośnie. Dumam – po co to piszę, po co stukam w klawisze i wyjawiam motywy tak szczerze, powiesz: oszust i kłamca precz zapadła dziś klamka nigdy więcej już ci nie uwierzę. Krzykniesz: chłopy to błoto, zmilczę chęć ku”bonmotom” choć wiadomo że mowa to srebro, lecz bez chłopa kochanie ważne staje pytanie: gdzież to Stwórca by mógł znaleźć żebro. a bez żebra, niestety nie byłoby kobiety, sam już nie wiem, to lepiej czy gorzej, ale krew mi się grzeje, że musiałbym być gejem, więc już weźże to żebro mój Boże.
  19. 2 likei
    CZARNY EROTYK Oczami powoli jej ciało rysował, tam nogi i biodra, tu piersi i głowa. Rękami poprawiał, co oczom umknęło, ustami smakował, przepyszne to dzieło, gdy uda znęciły zapachem kobiety, to nie chciał już, nie mógł hamować podniety, gdy nerwy poczuły co oko widziało, naprężył muskuły i ciało wbił w ciało To z góry, jak mustang, pod spód, na leniucha, to dłonie, to usta, do piersi, do brzucha, to z prawa, to z lewa w cielesnej obręczy, dziewczyna już śpiewa zawodzi i jęczy, już rozkosz kiełkuje, spełnienie jest bliskie, a ona to czuje, oddaje uściskiem, raz jeszcze i jeszcze to w górę to w dół, a uda jak kleszcze. Już wiedział, już czuł.... gdy nagle do głowy dźwięk jakiś się wdziera, zgrzyt klucza, to żona! O jasna cholera!! ............................................................... Nad grobem ksiądz pięknie przemawiał godzinę jak dobrym był mężem, jak kochał rodzinę.
  20. 2 likei
    Imię jego - Poeta z cnót i wad sklejony po połowie. Czasem płonie z nadmiaru doznań by powrócić Feniksem. Często wystarcza nagniotek, by doświadczał bólu istnienia. Zawsze przegląda się w nowo narodzonym wierszu, by upewnić siebie, że rosną mu skrzydła.
  21. 2 likei
    po tych ulicach - niegdyś - tłukły się dorożki i straganiarz lał batem wściekłego woźnicę - przy tej ławce dziewczęta sprzedawały kwiatki i psy wściekle sąsiada beształy rencistę tam na rogu przekupki mieściły się butne a za murem ktoś siedział – ponoć wiersze pisał i melodie wyjmował z fortepianu smutne i długo długo śpiewał i ktoś jeszcze – słuchał
  22. 2 likei
    Wiersz jakby niedokończony. Pomysł jest. Styl miły. Klimat jest. Może warto jeszcze to dopracować, dopiąć. Ale nic na siłę. Jeśli nie wiesz co napisać, zostaw tak. Jeśli wiesz - napisz, podziel się z innymi :)
  23. 2 likei
    ogień języki mlaskały śliniąc belki stropu w żarłocznym zapędzie strzelały wysoko mrugając wokoło z uśmiechem szyderczym puszczały wraz z dymem wszystko ku obłokom w tanecznym żywiole iskry rozszalałe niesione na skrzydłach ciepłego powiewu szukały dla siebie bezpiecznej przystani by móc tam dojrzewać - zapalać do gniewu a potem sytością osiągniętych celów rumieńcem płomienne oblewały czoła zapinając wszystko na ostatni guzik mówiły o ziemi że jest całkiem goła
  24. 2 likei
    Napalony Francuz z Lotaryngiizabiegał o względy młodej Kingilecz za moment dostał szokubo mu pękły portki w krokugdy dziewczyna zdjęła czarne stringi
  25. 2 likei
    Dotknąłem rzeźby trzeźwy zmysły pieszczę lecz słyszę złowieszcze dłuta stuki czyjeś buty jak mam aurę wchłonąć zaczynam tonąć
  26. 2 likei
    co dzień od rana jest mi kluczem do dnia ozdobiony chlebem masłem mlekiem i kawą okraszone wiarą że dzień się uda i zagra tak jak ja chcę że będzie miły do wieczora a otuchy do tego wszystkiego on mi da
  27. 2 likei
    Żyjesz tam sobie Moim kosztem Korzystasz z mojej krwi W zamian Nie dajesz Nic. Prócz stresu Od wielu dni... Muszę się Ciebie pozbyć Trochę mi Cię szkoda... Lecz Przeszkadzasz mi Nie umiem Boję się Z Tobą Żyć Tak To ta godzina Poczujesz silny wiatr, Który Cię rozerwie, Będzie krwawo I boleśnie... Przepraszam. Póki mogę... Jeszcze... Wiem na pewno, że Mam po Tobie pamiątkę. Komórki Twoje- -Ciebie cząstkę. Nie wiem tylko Czy... W gęstych tkankach Czy We krwi...
  28. 2 likei
    na grunt wydzierżawiony pod prawdziwość kreskówek przychodzą jacyś z innej bajki ludzie ich krwiobiegi płuca świszczące oddechy to tutaj niemodne metody i przestarzały sprzęt tylko jako gapie lub dłonie do pacynki rusztowanie bohatera wyrywają z konturów fikcję malowaną z odroczonym do ekranu THE END
  29. 2 likei
    uczucia do ziemi wniknęły kwitnienie pośród kamieni roztajał w sercu lodowiec prócz głazów nic nie narzuca odpowiedz kochanie odpowiedz że glacjał już nie powróci patrz - w dłoni trzymam pierwiosnek przyrósł do palców na stałe zamiast jesieni mam wiosnę i oby tak pozostało a w maju ciebie odurzę bzem oraz leśną konwalią to bardzo silny narkotyk powstrzyma chłód przed powrotem więc spijam kwiecień przez jabłoń nawet nie wspomnę że kocham być może przemówi czerwiec być może przemówi lato
  30. 2 likei
    Deonix_ no nie żartuj, zrobimy ankietę? Cmok, cmok :)
  31. 2 likei
    stosuj się do uwag Ali ma czas pisać przypomnę jeden ze swoich komentarzy: między sylaby dość często włażę by przez melodię być wniebowzięty lecz coś mi zgrzyta brak miłych wrażeń bo tu i ówdzie wrzeszczą akcenty zaś w gabinecie laryngologa otwieram usta nadstawiam uszy mija niepokój opuszcza trwoga pan całkiem zdrowy pan nie jest głuchy czy słoń podeptał autorom uszy że bardzo rzadko coś brzmi przecudnie choć treść wspaniała mogłaby wzruszyć warsztat przeszkadza już tekst nie ujmie przy dobrym wierszu wyskrobię cosik pomiędzy pracą jedną a drugą komentarz rymem jak wdowi grosik byle nie nudzić nie pleść za długo :)) Pozdrawiam Jacek
  32. 2 likei
    Nie bójcie się że ziemia wahnęła że pod pięścią wypiętrza się ściana sen tęsknotę poprzemieniał w bryły sen przesączył się w przestrzeń za murem dziewczyny nieskonsumowane dziewczyny nieskonsumowane pozostawione sobie same pozostawione same pod ciosami rozkruszę czas ścianę nawarstwień bez znaczeń w lustrze gęba wygląda inaczej gdzie się gwiazdy podziały gdzie się gwiazdy podziały drzewa sięgają po dach wzrósł gaj bez znaczenia klepsydry i słoneczne zegary starość mitem zmyślonym przez moiry wkrótce zacznę kochanie taniec w szale osaczeń słońce cień i omamy w kąt zegarów wnikanie niechaj ta pozostanie której nie dotknie runący strop a na kraterze zabawa lawa zmieniana w bazalt dwoje na wyspie bez cieni w konstelacji odbitych słońc reszta precz; miłowanie idźcie precz! miłowanie to nie tylko grawitacja ciał _________________
  33. 2 likei
    na stryszku mieszkam u wyobraźni mam cudny widok na miałkie życie w sąsiedztwie nieba promienie słońca wdziewają smugom ćmy skrzydłolice tutaj rozwieszam na pajęczynach wizje co snują się jak przybłędy i strzępy szeptów z przyślepych kątów w omszałych flaszach zamykam cienkich cóż chyba radzę sobie jak umiem czas się rozpłata cicho na dwoje codziennie miejsca więcej mam jakby i w zakamarkach coraz przestronniej
  34. 2 likei
    Dziękuję i wzajemnie wszystkiego dobrego :) Wspaniałych Świąt wszystkim Poetkom i Poetom oraz naszemu Moderatorowi Mateuszowi.
  35. 2 likei
    byłam przekonana, pewno szybko przejdzie fantazja ułańska, że się zauroczył lecz nie odstępuje i łasi po psiemu aż szklą się przecudnie przy nim moje oczy powiadają ludzie, że serce nie sługa stało się i basta, ukochałam smutek chyba się zżyliśmy, gdy go dłużej nie ma piórem sobie żłobię niczym rylcem, duszę
  36. 2 likei
    oczy miała czarne onyksy i dzióbek wesoły co się nie zamykał szczebiotał i szczebiotał tylko powieki mrużyć otulić się uśmiechem przy ciepłej herbacie i słuchać do końca życia słuchać myśli miała czarne usmolone i nogi szybkie co nigdy nie spały strach mnie ogarnął tyle tego wszystkiego łatwiej było się ukryć stanąć za szafą i żałować do końca życia żałować że nie umiałem nadążyć
  37. 1 like
    Wiersz jest o tym o czym jest, inne słowo nie wchodzi w rachubę. Tytuł ok, rozumiem, komuś może się nie podobać a że tytułem jest widać go wyraźnie. Zmienię. Ale nie treść.
  38. 1 like
    CZARNY EROTYK Oczami powoli jej ciało rysował, tam nogi i biodra, tu piersi i głowa. Rękami poprawiał, co oczom umknęło, ustami smakował, przepyszne to dzieło, gdy uda znęciły zapachem kobiety, to nie chciał już, nie mógł hamować podniety, gdy nerwy poczuły co oko widziało, naprężył muskuły i ciało wbił w ciało To z góry, jak mustang,pod spód, na leniucha, to dłonie, to usta,do piersi, do brzucha, to z prawa, to z lewa w cielesnej obręczy, dziewczyna już śpiewa zawodzi i jęczy, już rozkosz kiełkuje,spełnienie jest bliskie, a ona to czuje, oddaje uściskiem, raz jeszcze i jeszcze to w górę to w dół, a uda jak kleszcze...już wiedział, już czuł.... gdy nagle do głowy dźwięk jakiś się wdziera, zgrzyt klucza,to żona! O jasna cholera!! ............................................................... Nad grobem ksiądz pięknie przemawiał godzinę jak dobrym był mężem, jak kochał rodzinę. Pozwoliłam sobie zmieć odrobinkę formę, bo tylko to mi nie grało, chociaż być może rozstrzelenie wersów miało sugerować szybkość aktu :) Podoba mi się ten erotyk ale nie mogę się oprzeć wrażeniu że, autor całkiem niedawno przeczytał Lokomotywę Tuwima ;) Pozdrawiam cieplutko :)
  39. 1 like
    biegnę gorączkowo przez labirynt życia jakby w obawie że słów mi nie wystarczy choć łany zbóż w słońcu i kwiatów biel puszysta szczęście definiuję zamiast trzymać w garści
  40. 1 like
    Witam wszystkich - szukanie dziury w całym - nowe musiało przyjść było nieuniknione - myślę ze się przyzwyczaimy - fakt - może ciut bym dodał zieleni. A tak ogólnie nie jest źle - a że czasem zamuli - no cóż - internet swoim się rządzi. Ukłony dla wszystkich
  41. 1 like
    Maćku, ale jest czarno na białym, jak w książce. Nie męczy oczu, jest wyrazisty. Poprzedni był jasnozieliony, też dobrze, bo oczy odpoczywają w zieleni. Chciałbyś może czarny? Proszę Cię...
  42. 1 like
    kawałek ziemi w spokojnym miejscu drewniany domek stylowo urządzony z gankiem od południowej strony żeby móc w słońcu przyjrzeć się kieliszkowi wyśmienitego wina dwa setery irlandzkie dumnie prężą torsy na idealnie przyciętym trawniku i szkoda tylko że sąsiadów brak żeby mogli tej harmonii pozazdrościć ale póki co żyję mam się świetnie nie myślę nad swoim epitafium zaciskam w pięści marzenia tak obśmiane przez pokolenie musztardowych dandysów nie zawsze trzeźwy i ustawiony do pionu z tygodniowym zarostem w poszukiwaniu skarpetek do pary wdycham głęboko każdą cząstkę nieidealnego bytu na życie po śmierci zdecydowanie za wcześnie
  43. 1 like
    Czarownica?- ja za młoda! Nienaganna ma uroda! Może czasem kogoś dziabnę... Swym urokiem Lub wrzecionem Może czasem nakieruję W tę właściwą, dobrą stronę... A gdy cedzę gorzkie słówka- Zaraz psuje mi się... Różdżka
  44. 1 like
    Witam serdecznie - miło że zajrzałeś - fajnie czytać taki komentarz. Dziękuje za miłe słowa pod wierszem - lubię wyzwania to wszystko o czym pisze myślę że ma sens . pozd.
  45. 1 like
    . Na śmigus-dyngus Donald i Kaczor dla nas przykładem obaj być raczą. Wyższy z nich leje wodę niższy w beczce po brodę Diogenes Kaczor prawie... man macho.
  46. 1 like
    I z tego wniosek jest bezcenny, że facet to narcyz wiosenny :-)
  47. 1 like
    Witam, Piękna puenta (cały wiersz oczywiście też), ale wywarła na mnie tak silne wrażenie, że musiałam ją wyróżnić ;) Kwintesencja życia, nic dodać, nic ująć ;) Pozdrawiam ;))
  48. 1 like
    Wydaje się ,że prawa fizyki nie mają wpływu na ciało astralne i mentalne, a jednak żyjemy na spirali ducha, wracamy do tych samych punktów, różnych tylko o skok gwintu. Nie ma możliwości wyciągnięcia ręki i poprzestawiania pionków w grze, cała chmura przyczynowo -skutkowa rozprysłaby się jak pokaz fajerwerków. Przesunięci w czasie i przestrzeni wciąż wygaszamy fale zdarzeń bujając się na dziecięcej równoważni.
  49. 1 like
    metafizyczny obraz widzę, czuję jak uśmiechnięta całuje wszystko pamiętam jedna wielka mięta i smak smak jej ust z niczym nieporównywalny jak miód słodki, rozkoszny, frywolny niebanalny dotyk magiczny jak jej obraz cudowny ... metafizyczny
  50. 1 like
    Niejeden kameleon chciałby mieć taką ślinę… A on na podorędziu miał jeszcze wazelinę. Dziś wielki, butny napis osrały mu gołębie i mocą gówna rażą, choć mniejszą... niż miał w gębie.