Proza - dział dla wprawnych pisarzy

Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0

To forum jest dla starych weteranów prozy. Wiedzą co, gdzie i jak. Dobre i ciekawe opowiadania to dla nich pestka. W tym miejscu wszelka krytyka dozwolona (za wyjątkiem komentarzy kąśliwych, skrajnie subiektywych, niemerytorycznych). Pamiętaj o zasadach www.poezja.org. 

0 utworów w tym dziale

    • 2 odpowiedzi
    • 75 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 84 wyświetleń
    • 8 odpowiedzi
    • 377 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 214 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 260 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 137 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 115 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 147 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 166 wyświetleń
    • 8 odpowiedzi
    • 247 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 140 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 228 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 420 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 370 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 513 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 473 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 488 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 450 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 516 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 477 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 339 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 342 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 402 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 525 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 456 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 374 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 461 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 377 wyświetleń
    • 5 odpowiedzi
    • 565 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 375 wyświetleń
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
  • Ostatnie komentarze

    • Jaka miła dyskusja. Przypomnieliście mi o wierszu wielkiego mistrza Brzechwy... lokomotywa. Jak mistrz słowem potrafił zmieniać tempo. Nie ma silnego, każdy, nawet małe dziecko przeczyta ten wierszyk tak jak tego chciał autor. Prze-rzut-nia ojoj. A na pa-ra-le-la? Ale taka to jest choroba twórcy. Jesteśmy uzależnieni od odbiorcy. To jak nałóg. Nawet najwięksi z artystów bywali chorobliwie zazdrośni, przeczuleni na punkcie krytyki... i oczywiście podatni na oklaski. Tak więc podjęty temat jest jak najbardziej OK i dobrze, że nam to przedstawiłeś :)
    • Ciekawa uwaga, jak oczywiście i interpretacja, dziękuję i pozdrawiam , JK PS stare przysłowia, czy może być coś mądrzejszego , czego do tej pory nie wymyślono? tak, nowe przysłowia ;-) Kto się nie śmieje, będzie ostatnim. ;-)
    • Może i nic wielkiego ale w naszym roznarzekanym społeczeństwie to rzadka "przypadłość" umieć  sobie radzić z nieuchronnym.   Nie odczuwam bolączek małych uodporniony antybiotykiem humoru   - nie zwracam uwagi na coś co jest mi dane z racji wieku, mam do tego dystans, poczucie humoru to mój bufor. w radoski obracam troski nie troszcząc się o siebie - trudno nazwać to odrobiną refleksji, to dar umieć radzić sobie z problemami w dodatku mając innych dobro na uwadze. luster i spojrzeń nie cierpię czerpiąc z uśmiechów - i słusznie, tacy jesteśmy jak na nas reagują.  Ze złośliwcem mało kto lubi rozmawiać a jeśli reakcją jest uśmiech, rzecz ma się zupełnie inaczej :) tylko idiotów boli cierpienie - zażyję parę paracetamolu - zamartwianie się sprawami na które nie mamy wpływu nie ma najmniejszego sensu a jeśli dopada nas ból fizyczny i mamy możliwość z nim walczyć to zrobimy to, biorąc parę :) Być może dlatego że zabrakło już cierpliwości na znoszenie wszelkiego bólu. Tak zrozumiałam ten wierszyk.   Obiecuję, że już nie będę pruć flaków Twoim wierszom ;)    
    • ostrza raniły zamiast nich słowa pod podszewką niby piór ptasich na uszach poduszka niby słuchawki pod czy nad wyraz jednakowo brzmi szum wiatru w liściach   nie usypiaj   gdy słowa układa wiatr gdy liść gładzi liść   szum nie medialny słowa wiatru i drzew wytarte jak stare przysłowia   kto wie że większość aktualna jest nawet dziś?  
    • Też mam taką cichą nadzieję, bo wiem i powtórzę zawsze działa w dwie strony, w wierszu chciałem wykazać sprzeczność, może nie, aż do bólu odbioru czy głowy. ;-) wierszyk jak wierszyk, z odrobiną refleksji, nic wielkiego ;-)
  • Wiersze znanych