Skocz do zawartości

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Randka

    Urocze, smak zostaje w pamięci. Wen - brzmi gorzej. ;D bb
  3. Srebrna łyżka

    Hmm, powiedziałbym: jaki obraz, taki wiersz :). I nie jest to w tym przypadku komplement dla wiersza, niestety. Justyno, posłuchaj szaroburego. Dokonał całkiem niezłej analizy tego co napisałaś i, w moim odczuciu, dobrze Ci radzi. Myśle, że z życzliwości, a nie żeby Cię pognębić poświęcił na to swój czas. Wszyscy mamy jakiś "swój styl" i często nam się od niego trudno oderwać, ale czasem bywa on swego rodzaju pułapką, zwłaszcza jeśli przestaniemy się liczyć z opinią odbiorców :). Pozdrawiam serdecznie Do poczytania :)
  4. allegro non troppo

    Nic dodać nic ująć. pozdrawiam
  5. Randka

    Dobre, hi, dobre. Trochę też nostalgii dopełnia całość. Choć "randka z nikim" czy z Weną? Nurtuje mnie to. pozdrawiam, J.
  6. Jeszcze nie wiem

    dłonie jak przestrzeń złożone i jak przestrzeń otwarte wznoszę modlitwą do Boga czy szaleństwem zagubione zapomniane drogi gdy sama wrogiem swoim jestem przeciwieństwem i przyjacielem odbiciem w lustrze i karykaturą a przecież bunt porażką czy zwycięstwem ostatecznie zawsze prowadzi do piękna albo w śmierć i nikt z nas nie wie które było pierwsze więc gdy zapytasz mnie dokąd idziesz człowieku powiem ci idę ale wciąż jeszcze nie wiem- 21.102017r.
  7. Randka

    Coś mi się śniło, tak, śniło mi się, bo to nie mogła przecież być jawa. Miło mi było że mi to śni się, radosna jakaś , piękna zabawa. Lecz to minęło, oczy otwarte, a do mej głowy trafia pomału, że coś zginęło, cos wiele warte i że poezji brak mi kryształu, co gdzieś z dalekiej cyberprzestrzeni mógłby przyfrunąć, żal w radość zmienić Lecz z randki z tobą, tej randki z nikim Weno, zwodnicza mała kokietko, upadnie ziarnko nowej roślinki na poetyckie moje poletko
  8. Today
  9. Frytka

    Dzięki :) Również Cię pozdrawiam
  10. Niniwa

    Oto jest pytanie - to tak za W. S. ;)
  11. Szczera ocena

    Myślę, że nie mamy prawa być sędziami ludzkich sumień. Tak samo, to, że nam się coś nie podoba, nie może przesądzać, że coś jest złe. Jesteś być może za młody żeby pamiętać piosenkę "Nie przejdziemy do historii" śpiewaną przez Krzysztofa Klenczona. To jest tylko zabawa. Kończy się, jeśli ktoś próbuje wykreować jakiś swój fałszywy obraz za pośrednictwem tego portalu. Ile przypominasz sobie wierszy Różewicza, Stachury, Grochowiaka? A oni tak niedawno odeszli. Zostają z ich wielkiej poezji źdźbła trawy. Nie ma się co łudzić, że to co piszemy przetrwa dłużej niż przebywa na pierwszej stronie tego portalu.
  12. Srebrna łyżka

    Ja lubię pola walki, ale uczciwej walki. Verdun mnie fascynuje, tzn. nie mogę zrozumieć po co była śmierć prawie 800 tyś. ludzi w czasie 8 miesięcy. 100 tyś na miesiąc. A mój styl? No taki jest i tyle, może zły, może dobry? Kocie każdy ma swój styl - i dobrze, bo nie jesteśmy (jeszcze) robotami, choć komputerowe programy już piszą wiersze, np. haiku. Pozdrawiam.
  13. Niniwa

    ?????
  14. Srebrna łyżka

    O... to może być bardzo trudne. Może moje określenie nie jest zbyt czytelne... Inaczej mówiąc - język, którym się posługujesz jest bardzo suchy, lakoniczny. W moim odczuciu, nieprzystającym do poezji, a już prędzej jak to ktoś zasugerował - do haiku. Nie mówisz - "Drogi kocie, proszę cię rzuć się teraz na brzuszek w to błotko i popełnij na nim do tego drzewa i z powrotem. Dobrze?". Twój język - "Padnij czołganiem przez pełzanie do drzewa i z powrotem naprzód!" To jest język z pola walki, gzie nie ma czasu na popołudniowe herbatki u cioci Krysi, bo nad tym polem panują kulomioty gotowe odstrzelić każdą uniesioną nieco wyżej część. Czy to głowę czy to pupę. Nie ma czasu , ale i nie może być wątpliwości co ma być zrobione - bo od tego może zależeć życie.
  15. Niniwa

    Racja, kocie. Bogów ludzie wymyślili dla swojej ulgi, i dla tłumaczenia swoich błędów. Ktoś musi być odpowiedzialny, choćby za plagi egipskie, potopy, tsunami, itd. Niewyjaśnione do końca - straszy i o to chodzi. Bogowie mogli wszystko, choć przypominali ludzi, ludzie niczego nie mogli, jeno dano im odczuwać lęk. Prometeusz - ogień - kara. Dlaczego? Bo zdobył i przekazał innym to, co boskie. Miłe, że... no wiesz co, że. Justyna.
  16. Na próżno

    Nie mamy co liczyć, że naszą wizję sprzedamy w całości. Doświadczam tego choćby pod opublikowaną dopiero co Niniwą, a wcześniej Falangą. Każdy zobaczył to, co zahaczało o wspólny zbiór refleksji i doznań. Wiersz o chorym kotku nie ma pobocznych obrazów i interpretacji. Nie ma co się oczywiście boczyć na to, że ktoś niewiele widzi pod naszym wierszem. Ale jeśli ktoś próbuje mi robić pranie mózgu, bo źle według niego postrzegam świat - to dziękuję. Tak samo, jak tutaj w komentarzach niestety, znalazł się ktoś, kto przyznał sobie prawo do decydowania o tym, co się ludziom ma prawo podobać, a co nie. Oczywiście, warto przedstawiać swoje wizje i swoje niedowierzania, ale ważne jest aby to było okraszone nalepką "moje subiektywne", a nie nakazem masz widzieć tak i tak, a tobie nie powinno się tutaj nic spodobać.
  17. Altannik gdzie mu do Trump World Tower

    Fajny wiersz. Pierwsze słowo tytułu - super. Kruchość budowli z muszelek, śmieci... wcale nie taka krucha. Zaistniała. Papua - Nowa Gwinea - jakże mylące określenie, nie jest "nowa", tylko ma nową starą nazwę. Nie bardzo jednak rozumiem trzy ostatnie wersy. pozdrawiam.
  18. Niniwa

    Co prawda to opowieść o ludziach, którzy kreują bogów - istoty odpowiedzialne za to, co poza zakresem pojmowania. Dopóki Franklin w 1752 r. nie zgłębił istoty pioruna, był to atrybut boski. Bogowie byli odpowiedzialni za noc, dzień, pory roku, powodzie, susze. Za wszystko czego umysł ludzki nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć. Podobieństwo panteonów bierze się nie ze wspólnej kolebki, a ze wspólnoty doznań na tej planecie, bo pomimo swojej różnorodności, kreuje podobne warunki dla wszystkich. I wszystkich stawia przed podobnymi problemami. Nazwy bogów przetrwały w kronikach, na zwojach papirusu, wyryte pismem klinowym na glinianych tabliczkach, ale bogowie już nie. Rzymianie sklonowali grecki panteon bogów, ale ochrzcili ich po swojemu,. I często nawet nie zastanawiamy się nad tym, że Ares i Mars, Jowisz i Zeus to jakby te same postacie. Religia jest pramatką nauki. Nauka to dziedzina zajmująca się opisywaniem i tłumaczeniem świata. Przez stulecia wydzierała po kawałeczku "ziemię" spod religii. Monoteizm, abstrahując od wierzeń hinduskich, pojawił się po raz pierwszy 1500 lat przed narodzinami Chrystusa. Żydzi zesłani do Babilonu, mogli tam "podłapać" ideę jedynego boga. Bo dopiero po niewoli babilońskiej Mojżesz odkrywa kamienne tablice. A chrześcijaństwo? To jedna wielka judaistyczna sekta. Nie odżegnująca się przecież od tego w co wierzyli Żydzi, a zapuszczająca głęboko korzenie w Kainach, Ablach, Hiobach...
  19. Na próżno

    @Oxyvia Dziękuję za czytanie i obszerny komentarz. Szanuję Twoje zdanie, ale zgodzić się z nim nie mogę. Bynajmniej nie przez złośliwość. Po prostu uważam, że na tyle sumiennie pilnuję warstwy merytorycznej swoich tekstów, iż nie można ich nazwać bełkotem. Może nie są one czytelne dla każdego, ale bełkotem nie są. Cóż mogę powiedzieć więcej? Na pytania odpowiadam chętnie, na zarzuty już nie. To, co napisałaś o swoim pierwotnym odbiorze, przekonuje mnie tylko do tego, by na przyszłość niczego nie wyjaśniać. I to nie dlatego, że nie umiem tego zrobić tak, by każdy zrozumiał, co miałam na myśli. Mogłabym to wyłożyć łopatą. Ale analiza i interpretacja tekstu to nie jest rola autora, to mijałoby się z celem pisania. Przykro mi, że tak bardzo zasugerowałaś się moją autorską wizją. Nie uważam, że jest ona jedynie słuszna i nie sądzę też, by mnogość (wcale nie mówię o dowolności) interpretacji była wadą utworu. Ale tutaj się najwyraźniej obie różnimy i nic tego nie zmieni. To chyba wszystko, co chciałam tu napisać. Dziękuję za wizytę i szczerość. Pozdrawiam.
  20. Śpioszek

    Pytając można zgadywać Zgadując można pytać To barchanowe stringi Acz może stringowe barchany Wiaterek zawiał zdziwiony Zobaczywszy ciekawe odsłony. ;))) JADerku pozdrawiam.
  21. Gratuluję... i polecam na tę okoliczność wysłuchanie piosenki zespołu COMBI pt. "Pokolenie"... albowiem za żadną cenę, nikt z nas nie chciałby być starszy - np. o to jedno pokolenie - niż jest.... Serdecznie pozdrawiam. (nie zazdroszczę, broń Boże) MARIANNA 60+ 70+ 80+ 90+ 100+ (?)
  22. Rh-

    Nie chciałam wywlekać - trend w literaturze - lecz jest ta możliwść, że wywód powtórzę :) Materiały zaczerpnięte ze źródeł w internecie... Rh - powstaje z powodu braku dziedziczenia cech dominujących - białek - we krwi ; BCDE Po prostu taki wynik' "losowania" zestawu komórek dziedzicznych, nawet od dwojga rodziców Rh + , który powoduje powstanie osobnika nowej generacji w danej rodzinie :I (złamanie kodu genetycznego) np BRh - cde A1BRh- cde Prawda, panie doktorze?
  23. Śpioszek

    Pytać się, czy może zgadnąć, problem nie jest wydumany, co to na ulicę spadło stringi czy może barchany? Cóż, czasami tak się dzieje i nierzadkie są to sprawy, gdy mocniejszy wiatr zawieje, widok może być ciekawy :)
  24. Jesień

    Ciebie nie ma już tyle dni A ja żyję nadzieją że czasem Choč w snach Cię jeszcze zobaczę... Te wersy smutne, trochę niejasne, jeżeli brać pod uwagę całość. Czy peelka płacze za minionym latem, czy za kimś, kto odszedł? Całość wiersza jak fotografia, ale taka dawna nie komputerowa. Byłam z Tobą i podziwiałam, eh. Pozdrawiam Justyna.
  25. Spacer po Wrocławiu z Różewiczem

    Spacerowałam z Wielkim przy wtórze Twego wiersza. Dwie ostatnie zwrotki - wzruszające. Tak przemija czas, ale jest względny, jak wszystko. Ty zatrzymałeś wskazówki zegarów. I ta apostrofa do Poety, no widać, żeś Doświadczonym Wierszpisarzem jest.
  26. - rozjaśniasz swą twarz uśmiechem po co? - niech mnie bierze ten esesman po co? - pragnę być jego suczynką po co? - myślisz że lepiej dziewczynką? *** - tylko on bije kobiety to co? - rękoma rozrywa płody to co? - oficerki ma skrwawione to co? - uwielbia też swoją żonę *** - a ja pragnę zrzucić pasiak i co? - latem pierś wypinać pełną i co? - żonka Niemca musi być mną i co? - pokryje ją piecowy miał. J. A. 2015 r.
  27. Bijou

    Bardzo Dziękuję. Oh, gdyby to było dla córki, to ja byłbym jeszcze w pełni sił i optymizmu, a tu pradziadek grozi mi mieczem Damoklesa.:) Pozdrawiam PS. Oxyvio, gdyby inni weterani powrócili tutaj, to myślę poezja.org znów nabrałaby blasku dawnej świetności, choć nie jest źle.
  1. Załaduj więcej aktywności
×